Koniec epoki hutnictwa w Polsce. Pracownicy obawiają się katastrofy
2024-10-21
Autor: Magdalena
W Zawadzkiem zakład walcowni rur 'Andrzej' zamknął swoje drzwi, a 433 pracowników straciło pracę. Decyzja o likwidacji firmy należącej do grupy kapitałowej Boryszew została podjęta przez spółkę Alchemia. Mimo nadziei na uratowanie zakładu przez inwestora z Ukrainy, nie nastąpił żaden przełom.
- Kończymy erę hutnictwa w Polsce - mówi Dariusz Brzęczek, przewodniczący "Solidarności" w regionie opolskim. Wcześniej spółka Alchemia zamknęła kuźnię "Batory", a produkcja w hucie "Pokój" w Rudzie Śląskiej została wstrzymana. Dla huty "Ostrowiec" przyszłość jest niepewna, a huta "Liberty" w Częstochowie ogłosiła upadłość, nie produkując od roku ani jednej tony stali.
W hucie "Liberty" zatrudnionych jest około 950 osób. Mimo ogłoszenia upadłości przez właściciela - Grupę Liberty, toczy się walka o przyszłość zakładu. Pracownicy domagają się wynagrodzeń i planują protesty przed Kancelarią Premiera, aby zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację.
- Liberty broni się przed przejęciem zakładu przez syndyka - dodaje Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa "Solidarności". Problemy hutnictwa w Polsce są ogromne, a koszty produkcji ciągle rosną. Huta "Pokój" nie była jedyną, która borykała się z takimi problemami, a przyszłość Celsa Huty "Ostrowiec" również nie jest pewna.
Sytuacja jest dramatyczna nie tylko w Polsce. W skali globalnej dostrzega się nadprodukcję stali, co wpływa na obniżenie cen i stabilność rynku. Przemysł hutniczy w Europie stoi w obliczu znacznych trudności, a polityka klimatyczna UE może przyczynić się do jeszcze większych problemów, podnosząc koszty energii oraz zmuszając zakłady do przechodzenia na droższe technologie.
W ciągu ostatnich lat Polska stała się także mniej konkurencyjna wobec stali z regionów takich jak Rosja czy Białoruś, co potwierdzają liczby: w 2022 roku produkcja stali w naszym kraju spadła do 7,41 mln ton, mimo że krajowa konsumpcja wyniosła 13,3 mln ton.
- W 2023 roku eksport złomu wyniósł 2,3 mln ton. Powinniśmy zatrzymać ten złom w kraju, ale brakuje polityki, która sprzyjałaby rozwojowi hutnictwa - mówi Wojciech Krasuski, szef hutniczej "Solidarności" w Celsa Huta "Ostrowiec".
Zarząd HIPH wskazuje, że polskie hutnictwo zmierza ku upadkowi, a jedyną firmą, która inwestuje w rozwój jest Cognor Holding SA, który zainwestował w nową walcownię w Krakowie i Siemianowicach Śląskich. Zainteresowanie nowoczesnymi technologiami w przemyśle hutniczym staje się kluczowe dla przetrwania tej branży, jednak wymaga to znaczącego wsparcia ze strony rządu oraz odpowiednich inwestycji.
Zamykając zakłady, stracimy nie tylko miejsca pracy, ale także fundamenty dla przyszłej produkcji stali w Polsce. Branża hutnicza, w której zatrudnionych jest około 18 tysięcy osób, musi zmierzyć się z wyzwaniami, które mogą zaważyć na jej przyszłości. W przeciwnym razie, jak mówi dr Jerzy Podsiadło, "hutnictwo zniknie z mapy gospodarczej Polski".