Łzy w oczach Mirry Andriejewej: Kontuzja i eliminacja z turnieju w Montrealu!
2025-07-31
Autor: Marek
Mirra Andriejewa zmaga się z kontuzją w Montrealu
Turniej WTA 1000 w Montrealu miał być wielkim powrotem Mirry Andriejewej, 18-latki, która porwała tłumy podczas Wimbledonu. Jednakże jej rywalizacja zaczęła się od serii niefortunnych zdarzeń. Osiągnęła porażkę w grze podwójnej, a następnie przeszła do singla z dramatycznymi skutkami.
Walka z losem
Andriejewa, rozstawiona z numerem 4, miała wolny los w pierwszej rundzie oraz walkower od Bianki Andreescu w drugiej fazie, która musiała zrezygnować z powodu kontuzji. Rosjanka dzięki temu trafiła do 1/16 finału, gdzie miała zmierzyć się z Amerykanką McCartney Kessler.
Dramatyczny mecz i kontuzja
Mecz rozpoczął się od wymiany dominujących serwisów, a Mirra momentami pokazywała swoją klasę. W czwartym gemie nie straciła ani jednego punktu, prowadząc 3:1, ale Kessler szybko odrobiła straty. W kluczowym momencie, przy stanie 5:4 dla Mirry, doszło do tragedii — Rosjanka przewróciła się, łamiąc równowagę na korcie.
Łzy na korcie
Po poważnym urazie kostki, Mirra musiała uniknąć kontuzji i mimo łez w oczach zdecydowała się kontynuować. Obandażowana kostka mogła jej pomóc, ale ból był widoczny na jej twarzy. Mimo dramatycznej kontuzji, walka trwała, a Kessler wykorzystała momenty osłabienia przeciwniczki.
Zacięta rywalizacja z końcowym dramatem
Mecz zakończył się w emocjonujących okolicznościach. Po kilku zwrotach akcji, Kessler zdobyła ostatnie punkty i wygrała 7:6(5), 6:4, eliminując Andriejewą z dalszej rywalizacji. To triumf dla Amerykanki, która teraz stawia czoła Martie Kostiuk w czwartej rundzie. Świetne widowisko, ale dla Mirry czas na odpoczynek i rekonwalescencję.
Co dalej dla Andriejewej?
Przyszłość Mirry Andriejewej pozostaje niepewna, jednak jej niesamowity talent i determinacja sugerują, że szybko powróci do formy. Fani na całym świecie już czekają na jej kolejne występy!