Mariusz Jop po spektakularnym zwycięstwie z ŁKS: „Nie ma miejsca na euforię, przed nami jeszcze 32 mecze”
2025-07-28
Autor: Anna
Mocne otwarcie sezonu, ale to dopiero początek
Wisła Kraków z hukiem rozpoczęła nowy sezon, rozbijając najpierw Stal Mielec 4:0, a następnie ŁKS, ostatecznie triumfując 5:0. Trener Mariusz Jop nie kryje radości z doskonałego startu, ale przypomina, że to zaledwie początek maratonu.
— Cieszymy się z tego meczu, ale przed nami jeszcze 32 spotkania. To ogromna liczba, trzeba zachować pokorę — podkreśla szkoleniowiec.
Wyjątkowy wieczór na benefisie, ale pełna koncentracja na udoskonaleniu drużyny
Po meczu Jop wziął udział w benefisie Henryka Kasperczaka, gdzie mógł powspominać dawne czasy z kolegami z boiska, ale nie traci fokus na zbliżające się wyzwania.
— Liga nie wybacza braku pokory — dodaje.
Przeszkody kadrowe i konieczność transferów
Zespół boryka się z poważnymi kontuzjami. Po Alanie Urydze i Rafale Mikulcu, na listę urazów dołączył Bartosz Jaroch, który najprawdopodobniej nie zagra już w tym sezonie.
— To wielka strata, kiedy kluczowy gracz wypada na tak długo. Widziałem, jak Bartosz przeżywa swoją kontuzję — przyznaje Jop.
Konieczne są transfery, aby poszerzyć kadrę.
— Rozmawiałem już z prezesem Królewskim. Na ten moment mamy jedynie dwóch bocznych obrońców, a to zbyt mało — podkreśla.
Maciej Kuziemka – nadzieja Wisły
Młody skrzydłowy, Maciej Kuziemka, oczarował kibiców swoimi trzema asystami w meczu z ŁKS-em. Jop zna go z czasów drużyny rezerw i chwali jego etykę pracy.
— To chłopak, który daje z siebie 100% na każdym treningu. Nie narzeka, ufa mi i chce się rozwijać — mówi z uznaniem.
Trener zaznacza jednak, że młody zawodnik potrzebuje wsparcia i cierpliwości.
— Nie możemy oczekiwać, że takie występy będą regularne. Młodość to sinusoida formy, ale Maciek ma charakter, by się rozwijać — dodaje.
Powrót do ducha drużyny z czasów Kasperczaka
Jop porównał sobotni występ Wisły do stylu gry drużyny Henryka Kasperczaka z czasów jej świetności.
— Tamta Wisła grała ofensywnie, bez kalkulacji. Taki chcemy być teraz, głodni kolejnych bramek — zaznacza.
Choć jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii klubu, teraz skupia się wyłącznie na pracy trenerskiej.
— Nie wracam do wspomnień. Liczy się to, co przed nami — stwierdza.
Przed Wisłą kolejny mecz z GKS-em Tychy
W nadchodzący weekend Wisła Kraków zmierzy się z GKS Tychy, który, podobnie jak Biała Gwiazda, ma na koncie sześć punktów po dwóch kolejkach. Trener Jop utrzymuje spokój.
— To dopiero początek, więc nie przywiązuje wagi do miejsca w tabeli. Trener Skowronek wykonuje dobrą robotę, więc czeka nas trudne spotkanie — zapowiada.
Bez euforii – jasny plan na przyszłość
Mimo świetnego startu sezonu, w Wisle nie ma miejsca na euforię. Plan działania jest prosty: systematyczna praca, pokora i rozwój, zarówno zespołu, jak i młodych talentów.