Rozrywka

Miliarder David Geffen w ogniu skandalu! 32-letni tancerz oskarża go o uwodzenie i płacenie za seks

2025-10-23

Autor: Jan

Skandal w świecie filmu: 82-letni producent na czołówkach gazet

David Geffen, jeden z najpotężniejszych producentów w Hollywood, znany m.in. z sukcesów wytwórni DreamWorks, wpadł w poważne tarapaty. Miliarder z majątkiem szacowanym na blisko 9 miliardów dolarów został pozwany przez swojego znacznie młodszego partnera, tancerza go-go, Davida Armstronga. Choć małżeństwo odbyło się zaledwie w 2023 roku, błyskawicznie zamieniło się w prawną walkę.

Młodszy mężczyzna oskarża o nadużycia

Armstrong w lipcu 2023 roku zdecydował się na złożenie pozwu, oskarżając Geffena o wykorzystywanie jego wpływów do manipulowania jego życiem osobistym. W dokumentach sądowych, do których dotarł znany portal Page Six, twierdzi, że miliarder stosował różne formy kontroli, co miało go uwikłać w niezdrową relację.

Pieniądze za bliskość?

W trakcie ich pierwszego spotkania Geffen rzekomo zapłacił Armstrongowi 10 tysięcy dolarów za akt seksualny, co miało na celu zdobycie 'trofeum', którym mógłby się pochwalić przed swoimi bogatymi znajomymi.

Inne poważne oskarżenia!

Armstrong oskarżył także miliardera o zmuszanie go do zażywania narkotyków oraz przeprowadzania zabiegów upiększających, całkowicie wbrew jego woli. Tego rodzaju zarzuty mogłyby łatwo zrujnować reputację Geffena.

Zaskakujący zwrot akcji w sprawie!

Ciekawe jest to, że kilka dni temu Armstrong zdecydował się na wycofanie swojego pozwu, jednak nie zamierza odstępować od roszczeń finansowych. Jego prawnik, Bryan Freedman, podkreśla, że kwestie majątkowe małżonków będą rozstrzygać mediacje. Warto dodać, że od momentu rozstania Geffen zdążył już przekazać swojemu byłemu partnerowi 200 tysięcy dolarów.

Kto wyjdzie z tej batalii zwycięsko?

Kwestie związane z tym skandalem mogą mieć nie tylko wymiar finansowy, ale także prawny oraz społeczny. Jak widać, miłość wśród milionerów bywa skomplikowana, a sprawy mogą szybko wymknąć się spod kontroli.

Bez względu na wynik tej medialnej batalii, jedno jest pewne: David Geffen oraz David Armstrong na pewno nie zostaną zapomniani w świecie rozrywki na długo.