Miller: Przyjdzie czas na polityczne rewolucje
2025-07-21
Autor: Ewa
Leszek Miller o prezydenturze Dudy
Były premier Leszek Miller w wywiadzie dla "Wprost" nie szczędził mocnych słów na temat drugiej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, określając ją jako "jedną wielką kompromitację". W jego ocenie prezydentura Dudy to niekończący się łańcuch błędów, a pozytywne osiągnięcia mianowicie nie istnieją.
Miller skupił się na głośnych i kontrowersyjnych wypowiedziach Dudy, takich jak te dotyczące "wieszania sędziów", które uznał za niedopuszczalne. Zadał retoryczne pytanie: co tak naprawdę prezydent miał na myśli, równocześnie przyznając, że jego wypowiedzi nie mają precedensu w historii polskiej prezydentury.
Ulga po zakończeniu kadencji?
Miller nie ma wątpliwości, że wielu Polaków odczuje ulgę, gdy Duda zakończy swoją prezydenturę. Choć lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej podkreśla, że nie ma gwarancji, iż kolejny prezydent będzie lepszy, to jednak stanowi to jedynie cień nadziei na zmianę.
Nawrocki jako zagrożenie
Przechodząc do tematyki kolejnych przewidywanych zmian, Miller przestrzegł przed prezydenturą Karola Nawrockiego, którego zdaniem, będzie twardą opozycją skoncentrowaną na zniszczeniu rządu Tuska. To zdaniem Millera jego "główna misja".
„Możemy się spodziewać rzeczy, jakie w polityce dotąd nigdy nie miały miejsca” — dodał, wskazując na zmiany w relacjach między prezydentem a rządem. Kiedyś prezydent akceptował decyzje premiera, teraz jednak sytuacja może ulec dramatycznej zmianie.
Nowe zasady współpracy?
Miller opisał, że aktualnie wiele decyzji wymaga kontrasygnaty premiera, co dotyczy też nominacji generalskich. Podkreślił jednak, co się stanie, jeśli nowy prezydent zdecyduje się na działania bez zgody rządu. Zauważył, że w takiej sytuacji może dojść do konfliktu, a współpraca stanie się niemożliwa.