Mołdawia. Wybory prezydenckie i referendum w obliczu rosyjskich wpływów
2024-10-20
Autor: Tomasz
Lokale wyborcze w Mołdawii otworzyły się o godzinie 7 rano czasu lokalnego (6 w Polsce) i będą czynne do godziny 21 (20 w Polsce). Jest to kluczowy moment dla tego małego kraju, któremu zagrażają wpływy z Rosji oraz wewnętrzne napięcia polityczne.
Utworzono 2221 lokali wyborczych na terytorium Mołdawii, w tym 30 przeznaczonych dla obywateli z nieuznawanej Naddniestrza. Mieszkańcy tego separatystycznego regionu mają możliwość głosowania w lokalach na terenach kontrolowanych przez Kiszyniów. W okręgu Kiszyniowa mieszkańcy mogą oddać głos w 306 lokalach wyborczych.
Na całym świecie zorganizowano 231 miejsc do głosowania poza granicami Mołdawii, co jest wzrostem o ponad 100 w porównaniu do poprzednich wyborów. Łącznie wydrukowano 2,8 miliona kart do głosowania w kraju oraz 850 tysięcy za granicą. Obywatele Mołdawii mogą również skorzystać z możliwości głosowania korespondencyjnego w sześciu krajach, w tym w USA, Kanadzie i Scandinawii.
Rekordowa liczba 11 kandydatów stara się o urząd prezydenta, a wśród nich znajdują się Maia Sandu, Alexandr Stoianoglo oraz Renato Usatii. Każdy wyborca otrzymuje także kartę do głosowania w referendum konstytucyjnym, które dotyczy wpisaania przystąpienia Mołdawii do UE jako strategicznego celu. Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział przynajmniej jedna trzecia wyborców.
W dniu wyborów agitacja wyborcza jest zabroniona, co ma na celu zapewnienie uczciwego i spokojnego przebiegu procesu.
Ponad 2000 obserwatorów krajowych i międzynarodowych, w tym 1277 z pięciu organizacji krajowych, będzie monitorować wybory. Największą misją jest 253-osobowa grupa ODHIR/OBWE.
Eksperci oceniają wybory jako "kluczowe", a ich wynik jest bacznie obserwowany przez Włodzimierza Putina. Mołdawskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłasza obawy dotyczące możliwej nielegalnej organizacji przerzutu wyborców do Moskwy, co miałoby na celu zniechęcenie do proeuropejskiego kursu. Sondaże wskazują, że Maia Sandu może wygrać w pierwszej turze, choć otwarcie aspiruje do różnych frakcji politycznych.
Jeśli Maia Sandu odniesie sukces, z pewnością przyczyni się to do umocnienia pozycji Mołdawii w relacjach z zachodnią Europą oraz NATO. Jednak oponenci, tacy jak Alexandr Stoianoglo, nawołują do bliskiej współpracy z Rosją, co stawia Mołdawię w trudnej sytuacji geopolitycznej. Jak potoczą się losy tego kraju w nadchodzących dniach? Trzymajcie rękę na pulsie!