Morderczy gatunek szerszeni zbliża się do Polski. Gniazdo znalezione na Słowacji
2024-10-10
Autor: Tomasz
Szerszenie azjatyckie to jeden z najbardziej niebezpiecznych gatunków inwazyjnych, które mogą mieć katastrofalny wpływ na rodzime ekosystemy, zwłaszcza na populacje pszczół miodnych. Ostatnie wydarzenia na Słowacji pokazują, że te owady są coraz bliżej granicy Polski. Słowackie służby miały nadzwyczajną sukces w namierzeniu gniazda szerszeni azjatyckich w jedynie trzy dni, podczas gdy ich węgierscy sąsiedzi zmagali się z tym samym wyzwaniem przez ponad dwa miesiące.
Ekspertzy stosowali różnorodne technologie do lokalizacji gniazd szerszeni, w tym oznaczanie schwytanych osobników, by śledzić ich loty. Zastosowano także drony, co znacząco przyspieszyło proces. Gniazdo, które znaleziono, miało przybliżoną wysokość 80 centymetrów i mogło pomieścić do 2000 osobników, w tym aż 500 królowych.
Peter Fedor, entomolog z Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie, zaznacza, że napotkane osobniki były wciąż niedojrzałe, co czyniło to idealnym momentem na ich eliminację.
Jednak sama utylizacja gniazda była wyzwaniem, ponieważ znajdowało się ono na wysokości 20 m. Działania musiały być prowadzone nocą, gdyż w tym czasie szerszenie pozostają w gnieździe. Wykorzystano drabiny oraz wysięgniki teleskopowe, aby aplikować środki owadobójcze, co zakończyło się sukcesem.
Czy szerszenie azjatyckie trafią do Polski? Naukowcy nie mają wątpliwości, że to tylko kwestia czasu. Te agresywne owady, znane z zabijania pszczół, mogą stanowić poważne zagrożenie dla rolnictwa oraz zdrowia ludzi. Ich ukąszenie jest niezwykle bolesne, a dla alergików może być nawet śmiertelne. Warto zauważyć, że to nie tylko ludzie są zagrożeni – szerszenie azjatyckie zagrażają całym koloniom pszczelim, potrafiąc zniszczyć ule w zaledwie kilka dni.
Na chwilę obecną obecność azjatyckiego szerszenia zostały odnotowane już w Hiszpanii, Portugalii, Belgii, Włoszech oraz zachodnich Niemczech. W obliczu tych informacji, władze i naukowcy w Polsce muszą działać szybko, aby prewencyjnie zapobiegać przybyciu tego morderczego gatunku na nasz teren. Czy my, Polacy, jesteśmy przygotowani na walkę z tym niebezpiecznym, inwazyjnym owadem? Czas pokaże!