Rozrywka

Nie żyje Harris Yulin, ikona "Pogromców duchów" – miał 87 lat

2025-06-12

Autor: Ewa

Smog żalu w świecie show-biznesu

Harris Yulin, utalentowany artysta teatralny i znany z roli w "Pogromcach duchów", zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca. Miał 87 lat. Jego bogata kariera obejmowała zarówno Broadway, jak i off-Broadway, gdzie zachwycał widzów w takich klasykach jak "Hedda Gabler", "The Price" i "The Visit". Jako Hamleta wcielał się wielokrotnie, pozostawiając niezatarte ślady w historii teatru.

Wszechstronny talent na ekranie

Yulin przeniósł swoją sceniczność także na ekrany. W 1996 roku wystąpił u boku Ala Pacino w filmie "Looking for Richard", a w "Pogromcach duchów II" zagrał pamiętnego złego sędziego. Był także nominowany do nagrody Emmy za swój występ w popularnym serialu "Frasier".

Wielka kariera filmowa

Aktor zapisał się w pamięci widzów dzięki rolom w takich filmach jak "Człowiek z blizną", "Jasne i obecne zagrożenie" oraz "Dzień próby". Niedawno mogliśmy go również zobaczyć w popularnym serialu Netflixa, "Ozark", gdzie występował u boku Jasona Batemana i Laury Linney.

Ostatnie dni Yulina

W ostatnich tygodniach życia Harris Yulin intensywnie przygotowywał się do pracy nad nowym serialem "American Classic", planując znów współpracę z Laurą Linney i Kevinem Kline'em. Jego talent i osobowość zostały docenione przez reżysera tego projektu, Michaela Hoffmana, który nazywał go "jednym z największych artystów, jakich kiedykolwiek spotkał".

Osobiste wspomnienia

W oświadczeniu managerki Yulina podkreślono jego skromność i hojność. Aktor, znany nie tylko z talentu, ale i jako niezwykle ciepła osoba, na zawsze zostanie w pamięci swoich fanów.