Kraj

Nieoficjalnie: do Polski wleciał rosyjski dron kamikadze! Co to oznacza dla naszego bezpieczeństwa?

2024-08-26

Autor: Agnieszka

O godz. 6.43 rano nad miastem Czerwonogród w Polsce wykryto prawdopodobnie rosyjski dron kamikadze typu Shahed-136. Obiekt szybko zniknął z radarów, co wywołało niepokój wśród władz wojskowych. Gen. Maciej Klisz, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, potwierdził, że poszukiwania drona trwają w okolicy gminy Tyszowce, zaledwie 30 km od granicy z Ukrainą.

Podczas incydentu, jak informuje ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, obiekt był monitorowany w czasie rzeczywistym. Dodał, że wojska miały dostęp do śmigłowców oraz dyżurnych par myśliwców, jednakże decyzja o neutralizacji drona nie została podjęta z powodu braku jego wizualizacji związanej z niekorzystnymi warunkami pogodowymi.

Co więcej, zapisy z radiostacji wojskowych wskazują, że dron mógł osiągnąć prędkość ponad 185 km/h i mógł podczas lotu zagrażać polskiej przestrzeni powietrznej. Ppłk Goryszewski zaznaczył, że analiza trajektorii i wysokości lotu zdecydowanie sugeruje, iż był to bezzałogowy statek powietrzny.

Drony Shahed-136, znane również jako Gieran’-2 w rosyjskim określeniu, są produkowane w Iranie i wykorzystywane przez Rosję do ataków w Ukrainie. Odgrywają one kluczową rolę w konflikcie i stanowią znaczące zagrożenie ze względu na swoją konstrukcję - mają długość 3,5 metra i zasięg do 2,5 tys. km. Eksperci zwracają uwagę, że ich skuteczność jest kontrowersyjna, gdyż są przystosowane głównie do ataku w nieruchome cele.

Zaistniała sytuacja podkreśla nie tylko konieczność monitorowania przestrzeni powietrznej w Polsce, ale również wzrasta dosłowna potrzeba zacieśnienia współpracy z sojusznikami w celu wzmocnienia zabezpieczeń. W obliczu ciągłych zagrożeń ze strony Rosji, polska armia musi być gotowa na reakcję w każdej chwili. Co czeka nas w przyszłości? Czy możemy być pewni, że takie incydenty nie będą miały miejsca ponownie?