Niesamowity dramat Gauff i Collins w Montrealu!
2025-07-30
Autor: Ewa
Iga Świątek powraca na korty!
Po spektakularnym zwycięstwie na Wimbledonie Iga Świątek wraca na korty w Montrealu, gdzie w drugiej rundzie zmierzy się z Hanyu Guo. Chińska zawodniczka zaskoczyła wszystkich, eliminując Julię Putincewą, notując wygraną 6:3, 6:3!
Walka o prymat w turnieju
Jednak oczy kibiców skierowane były w stronę Coco Gauff, najwyżej rozstawionej zawodniczki turnieju, która spotkała się z Danielle Collins. Mecz od pierwszych chwil zaskoczył wszystkich - obie tenisistki miały problemy z obroną własnego serwisu.
Zaskakujące zwroty akcji!
Mimo początkowego remisu 2:2, Gauff zdobyła przewagę 5:2 w pierwszym secie. Jednak Collins nie zamierzała się poddawać. Po serii trzech wygranych gemów doprowadziła do remisu 5:5. Ostatecznie jednak Gauff wygrała pierwszą partię 7:5, udowadniając swoje umiejętności.
Druga odsłona w rękach Collins
Druga partia zaczęła się od straty serwisu Gauff, co zdawało się zwiastować problemy. Ostatecznie Collins przejęła kontrolę i wygrała 6:4, dając sobie nadzieję na wygraną w meczu.
Wielka finałowa rozgrywka
W decydującym secie zgromadzeni widzowie mogli podziwiać prawdziwą bitwę. Gauff prowadziła 4:2, ale Collins znów wróciła do gry, a nawet mogła zdobyć mecz, gdyż miała dwa punkty przewagi. Jednak Gauff, z typową dla siebie determinacją, doprowadziła do tie-breaka, który wygrała 7:2!
Czas na odrodzenie Gauff!
To triumf Gauff, który przynosi nadzieję po niezbyt udanych meczach w Berlinie i na Wimbledonie, gdzie odzyskała pewność siebie. Teraz z niecierpliwością czeka na kolejne starcie z Veroniką Kudermetovą.
Coco Gauff: "Mam nadzieję, że to mój najgorszy mecz!"
Po meczu Gauff przyznała, że popełniła 74 niewymuszone błędy, ale była zadowolona z wyniku. "Może gdybym zmniejszyła te błędy o połowę, mecz byłby dla mnie szybszy" - podkreśliła.