**Niewiarygodne kulisy spadku Unii Leszno. To GKM Grudziądz wywinął wszystkim niezły numer**
2024-08-11
Autor: Andrzej
W minioną niedzielę w ostatniej kolejce rundy zasadniczej Unia Leszno pokonała Ebut.pl Stal Gorzów 53:37. Niestety, tylko zwycięstwo 72:18 mogłoby ocalić drużynę od spadku na ósme miejsce, ale taki wynik był mało prawdopodobny. Dodatkowo, osady losu przypieczętował trudny dla Unii wynik meczu Falubazu z Apatorem (46:44).
Szczegóły rozmowy z prezesem
Po meczu, prezes Unii Leszno, Piotr Rusiecki, był gościem Magazynu Żużlowego w Canal+. - Bałem się tego momentu. Od spotkania z Falubazem w Lesznie czułem, że utrzymanie w lidze będzie ekstremalnie trudne - powiedział Rusiecki. Choć drużyna walczyła do samego końca, wiele rzeczy w trakcie sezonu nam nie sprzyjało. Przez cztery lata dominowaliśmy w PGE Ekstralidze dzięki odpowiedniej kombinacji ludzi i trochę szczęścia, którego teraz zabrakło.
Kluczowe przegapione okazje
Rusiecki kontynuował, że nie zgadza się z opiniami, iż na sezon 2024 zbudowano skład na przetrwanie. - Dołaczył do nas Ben Cook, który okazał się objawieniem ligi, ale niestety nie wystarczyło to do utrzymania. Gdybyśmy podpisali kontrakt z Michaelem Jepsenem Jensenem, moglibyśmy zatrzymać GKM Grudziądz i uniknąć spadku. Jeszcze jest szansa, że Cook zostanie z nami na dłużej, co jest dla nas dobrym znakiem – zaznaczył prezes.
Plany na przyszłość
Unia Leszno przygotowuje się na sezon 2024 z budżetem dostosowanym do ich możliwości finansowych. Rusiecki zaznaczył, że nawet, gdy zdobywali mistrzostwo, nigdy nie mieli najwyższego budżetu w lidze. - Od jutrzejszego dnia zaczynamy pracę, aby wrócić do PGE Ekstraligi. Cztery tytuły mistrzowskie zdobyliśmy heroicznym wysiłkiem, ale teraz niestety spadamy z ligi po 28 latach. Przepraszam kibiców za ten wynik, ale taki jest sport. Życie toczy się dalej, główne mecze, które zadecydowały o spadku, to remis z Falubazem oraz brak bonusów w dwumeczu z Włókniarzem.
Twarde decyzje i odważne plany
Piotr Rusiecki nie planuje wprowadzać nowych twarzy do drużyny w nadchodzącym sezonie niższej ligi. - Skład zostanie zbudowany na zawodnikach, którzy u nas już jeździli. Rozmowy trwają i najbliższe dni pokażą ich wyniki. Nasz cel to jak najszybszy powrót do elity. Nie wyobrażam sobie pozostawienia klubu w potrzebie. Zrobię wszystko, aby Unia powróciła do PGE Ekstraligi, bo na to zasłużyliśmy – podsumował Rusiecki.
Czytelnicy, nie przegapcie!
Nie przegapcie dalszych informacji dotyczących przyszłości Unii Leszno oraz emocjonujących komentarzy z żużlowej sceny – śledźcie nas na bieżąco!