Nika Dzalamidze: Mój piłkarski dom to Białystok i Łódź
2025-07-27
Autor: Magdalena
Wspomnienia z Widzewa i Jagiellonii
Nika Dzalamidze, były gwiazdor Widzewa Łódź i Jagiellonii Białystok, przez lata zdobywał serca kibiców. W sumie na boiskach PKO Ekstraklasy wystąpił 112 razy, zdobywając 10 bramek i 19 asyst. Jego kariera zaowocowała również debiutem w reprezentacji Gruzji.
Przed meczem, który elektryzuje fanów
Przed zbliżającym się meczem pomiędzy Jagiellonią a Widzewem, który odbędzie się 27 lipca, dziennikarz Kuba Cimoszko postanowił porozmawiać z Dzalamidzem. Emocje związane z powrotem na boisko są ogromne, a Nika z radością wspomina swoje początki w Polsce.
Nowa jakość Widzewa
Dzalamidze cieszy się z pozytywnych zmian w Widzewie, który przeszedł pod skrzydła milionera Roberta Dobrzyckiego. "Za moich czasów klub zmagał się z poważnym kryzysem, a teraz sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Cieszę się, że dostają nowe szanse i lepszych zawodników!" - mówi.
W Jagiellonii czas na osiągnięcia
Jagiellonia również nie pozostaje w tyle. Klub zdobył historyczne mistrzostwo Polski, a Dzalamidze z dumą wspomina każdy moment spędzony w Białymstoku. "Białystok to moje drugie serce. Każda wizyta tam to powrót do domu" – powiedział.
Trudne decyzje i zakończenie kariery
Po ciężkich kontuzjach, Dzalamidze postanowił zakończyć swoją przygodę z piłką w wieku 30 lat. "Te decyzje nie były łatwe, ale zdrowie jest najważniejsze. Gdybym mógł cofnąć czas, zmieniłbym tylko mój transfer do Turcji – był to dla mnie błąd" – przyznaje.
Nowe talenty w Gruzji
Obecnie Dzalamidze pełni rolę agenta i widzi ogromny potencjał w Gruzji, gdzie piłka nożna przeżywa okres rozkwitu. "Nasza reprezentacja na Euro 2024 pokazała, że w naszym kraju drzemie talent. Jednak kluby muszą jeszcze dość długo pracować, aby osiągnąć międzynarodowe sukcesy" – mówi.
Czas na przyszłość
Pomimo spadku liczby gruzińskich piłkarzy w Ekstraklasie, Nika jest pełen optymizmu. "Chwicha Kwaracchia otworzył drzwi dla naszych zawodników w najlepszych ligach. Sądzę, że wkrótce zobaczymy więcej Gruzinów na polskich boiskach!".