Odebrał telefon, usłyszał, że ma przejść na wyższe piętro. Tak zabito "ducha" Hezbollahu
2024-08-19
Autor: Andrzej
Niedawno "Wall Street Journal" ujawnił, że zabicie Fuada Szukra, wojskowego przywódcy Hezbollahu, było efektem przejęcia przez Izrael wewnętrznego systemu łączności tej libańskiej grupy. Szukr, który zginął 30 lipca w Beirucie, przez dłużny czas żył w ukryciu, a sąsiedzi nazywali go "duchem", nie zdając sobie sprawy z jego obecności.
Szukr zmarł, gdy izraelska rakieta trafiła w jego mieszkanie w dzielnicy Dahije, znajdującej się na południu Beirutu. Z uwagi na swoje bezpieczeństwo, mężczyzna prawie nie opuszczał swojego budynku, przebywając pomiędzy drugim piętrem, gdzie znajdowało się jego biuro, a siódmym, na którym mieszkał.
W dniu jego śmierci, wieczorem 30 lipca, Szukr otrzymał telefon z nakazem przeniesienia się na wyższe piętro, co okazało się być pułapką. Jak donoszą źródła, połączenie wykonał ktoś, kto zdołał wniknąć w wewnętrzną sieć komunikacyjną Hezbollahu.
W wyniku ataku zginęła także żona Szukra oraz cztery inne osoby, w tym dwie kobiety i dwoje dzieci, a 70 osób odniosło rany, jak podały władze libańskie.
Hezbollah oraz Iran, który wspiera tę organizację, prowadzą dochodzenie w sprawie śmierci Szukra, ale według źródeł gazety, atak zdołano przeprowadzić dzięki przewadze technologicznej Izraela, która umożliwiła złamanie zabezpieczeń grupy.
Fuad Szukr był członkiem Hezbollahu od lat 80. XX wieku i odpowiadał za rozwijanie zaawansowanej broni. Uczestniczył w wielu operacjach wymierzonych przeciwko Izraelowi i był poszukiwany przez władze USA za zamach bombowy na koszary w Beirucie w 1983 roku, który zabił 241 amerykańskich i 58 francuskich żołnierzy.
W komunikacie izraelskiej armii po jego śmierci zaznaczono, że Szukr osobiście zlecał ataki na Izrael, w tym ostrzał Wzgórz Golan, w wyniku którego zginęło 12 dzieci i nastolatków.
Kontrolujący południe Libanu Hezbollah systematycznie ostrzeliwuje północ Izraela od początku konfliktu w Strefie Gazy jesienią 2023 roku, co ma na celu wsparcie Hamasu. Izrael odpowiada na te ataki kontratakami. Na obu stronach granicy do ewakuacji przystąpili cywile. Dotychczas w wyniku ostrzałów zginęło ponad 500 osób w Libanie, głównie bojowników Hezbollahu, oraz kilkadziesiąt w Izraelu, w tym zarówno cywilów, jak i żołnierzy.
Dzień po śmierci Szukra, w Teheranie zginął Ismail Hanije, polityczny przywódca Hamasu. Iran i Hamas oskarżyły Izrael o ten zamach, jednak żadne oficjalne potwierdzenie ze strony Tel Awiwu nie nastąpiło. Zarówno Teheran, jak i wspierane przez niego organizacje, w tym Hezbollah i Hamas, zapowiedziały surowy odwet.
Izraelskie wojsko utrzymuje teraz podwyższony stan gotowości w obliczu potencjalnych ataków ze strony Iranu. Stany Zjednoczone oraz inne kraje Zachodu intensywnie apelują o złagodzenie napięcia, obawiając się, że seria wzajemnych ataków może doprowadzić do regionalnej wojny.