Rozrywka

Okrutne komentarze po oświadczeniu Kate. "William myślał o Rose Hanbury"

2024-09-10

Autor: Piotr

W ostatnim czasie księżna Catherine, znana jako Kate Middleton, podzieliła się osobistym oświadczeniem, które przyciągnęło uwagę milionów ludzi. W nagraniu, które stało się viralem, Kate widzimy w towarzystwie rodziny, zapewniając, że czuje się coraz lepiej. Dzięki temu nagraniu mamy okazję zobaczyć ją jako kochającą żonę i matkę.

Czasem można odnieść wrażenie, że życie royalsów nie różni się od zwyczajnych ludzi. W związku z tym nie powinny dziwić ich czułe gesty, takie jak pocałunki i uściski, które William wymienia ze swoją żoną.

Jednak nie wszystkie reakcje na oświadczenie były pozytywne. W mediach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterze, pojawiły się dziesiątki komentarzy, wśród których znalazły się wyjątkowo złośliwe i niesprawiedliwe głosy. Krytycy sugerowali, że William "na pewno cały czas myślał o Rose Hanbury," markizie Cholmondeley, która rzekomo miała być jego kochanką. Mimo że od lat zaprzecza ona tym doniesieniom, nieustannie jest nazywana „nową Kamilą,” nawiązując do kontrowersji związanych z dawnym związkiem księcia Karola.

Niektórzy internauci twierdzili, że czułe gesty Williama są jedynie próbą odwrócenia uwagi od omawianych plotek. Komentarze w stylu: „Ktoś powinien powiedzieć Kate, żeby nie patrzyła w kamerę, bo Twarz Willa mówi: muszę natychmiast dostać nowy scenariusz i zadzwonić do Rose!” były powszechne w sieci. Z drugiej strony, nie brakowało również obrońców arystokratki, którzy krytykowali te oskarżenia, wskazując na radość, jaką przynosi żona księcia.

Cała sytuacja pokazuje, jak życie na świeczniku może być pełne dramatów i nieprzyjemnych komentarzy. Kate zresztą wielokrotnie wyrażała, jak trudne były dla niej ostatnie miesiące, zarówno w kontekście zdrowotnym, jak i wizerunkowym. Jak widać, presja związana z byciem członkiem rodziny królewskiej nadal pozostaje ogromna, a każda wypowiedź czy gest może być analizowana w najdrobniejszych szczegółach. Jak myślicie, czy publiczność kiedykolwiek przestanie osądzać każdą decyzję royalsów, i czy Kate zdoła przetrwać ten medialny kryzys?