Pan Zdzisław ujawnia dramatyczne koszty energii Szymonowi Hołowni: "Nogi mi się trzęsły, ziemia zapadła!"
2024-10-29
Autor: Anna
W miniony wtorek Szymon Hołownia, lider ruchu Polska 2050, odwiedził Pleszew w województwie wielkopolskim w ramach cyklu spotkań "Pod jedną flagą". Podczas spotkania, na którym zebrało się wielu mieszkańców, głos zabrał pan Zdzisław – emeryt, który zdecydował się na wymianę pieca i zainstalował pompę ciepła oraz instalację fotowoltaiczną.
Pan Zdzisław, opowiadając o swojej sytuacji, podkreślił: "Uwierzyłem w obietnice rządu, postanowiłem zainwestować w przyszłość. Musiałem wymienić stary piec, żeby otrzymać dotację, a teraz otrzymuję rachunki, które przyprawiają mnie o zawrót głowy. Nogi mi się trzęsły, a ziemia zapadła – mówił, przytaczając liczne stresujące sytuacje, przez które przeszedł od czasu zmian w systemie energetycznym.
Mężczyzna wyjawił, że zainwestował w instalację fotowoltaiczną 50 tys. zł, a dotację dostał jedynie na pompę ciepła. "Wszystkie oszczędności, które gromadziłem przez całe życie, które miały zapewnić mi spokojną emeryturę, teraz idą na rachunki" – dodał, opisując uczucie bezradności wobec rosnących kosztów energii. Jego rachunki sięgają niemal 2 tys. zł miesięcznie, co jest dla niego ogromnym obciążeniem. Przyznał również, że jego żona cierpi na nerwicę z powodu trudnej sytuacji finansowej.
Szymon Hołownia wysłuchał opowieści pana Zdzisława i przyznał, że sam również boryka się z problemami wynikającymi z obecnych zasad polityki energetycznej. "Jestem w podobnej sytuacji jak pan" – stwierdził. Dodał, że zainstalował fotowoltaikę na podstawie starych regulacji, co pozwala mu na ograniczenie kosztów związanych z energią elektryczną. Hołownia skrytykował obecny system, mówiąc, że jest on "chory" oraz podkreślił konieczność zmian legislacyjnych.
Marszałek Sejmu odniósł się do sytuacji pana Zdzisława, stwierdzając, że państwo potraktowało go w sposób "radykalnie niesprawiedliwy". Przypomniał, że nowa ustawa prosumencka może wkrótce zostać przyjęta w Sejmie i ma na celu poprawę sytuacji osób inwestujących w zieloną energię. Hołownia zapowiadał, że weźmie sprawę do serca i obiecał skontaktować się z Ministerstwem Klimatu, aby znaleźć rozwiązanie dla pana Zdzisława, który zaufał państwu w swojej decyzji o inwestycji w energię odnawialną.
Dramatyczna historia pana Zdzisława pokazuje, jak poważne mogą być konsekwencje nowoczesnych polityk energetycznych. W obliczu rosnących kosztów energii wiele osób czuje się oszukanych, a rządowe obietnice dotyczące "czystego powietrza" i "zielonej przyszłości" wydają się być tylko pustymi słowami. Jak rozwiązanie tego problemu wpłynie na polskie społeczeństwo? Czas pokaże.