Płaska Ziemia? Już i tak nie ma sensu! Oto niewątpliwe dowody na to, dlaczego to nieprawda
2025-02-08
Autor: Tomasz
Daisy Dobrijevic na łamach Live Science przedstawia przekonujące argumenty, dlaczego idea płaskiej Ziemi jest skazana na niepowodzenie. Jak zauważa autorka, życie na płaskiej Ziemi – o ile byłoby w ogóle możliwe – wiązałoby się z olbrzymimi trudnościami. Przede wszystkim, na takiej planecie grawitacja działałaby zupełnie inaczej.
Zgodnie z jej analizą, siła ciężkości skoncentrowałaby się w centralnej części Ziemi, co oznaczałoby, że najbardziej "ciężko" byłoby na biegunie północnym. "To zjawisko doprowadziłoby do katastrofalnych skutków dla życia na planetach, ale przynajmniej rekordu w skoku w dal nikt by nie pobił (o ile skupiłby się na starcie z bieguna)!" – zauważa Dobrijevic.
Nie tylko schorzenia grawitacyjne
Co ciekawe, według teorii, płaska Ziemia mogłaby w ogóle nie mieć grawitacji. Eksperymenty przeprowadzone przez matematyka Jamesa Clerka Maxwella w XIX wieku pokazują, że w takich warunkach grawitacja miałaby zerową wartość, co oznaczałoby całkowity brak atmosfery.
Jak podaje Live Science, na takiej Ziemi panowałaby wieczna noc. Brak ciśnienia atmosferycznego skutkowałby tym, że organizmy żywe musiałyby stawić czoła surowym warunkom próżni kosmicznej. Woda, zamiast istnieć w cieczy, zaczęłaby wrzeć w próżni, a następnie gwałtownie zamarzać przy spadku temperatury. Jak wskazuje Dobrijevic, jedynie niektóre formy życia, takie jak ekstremofile, mogłyby przetrwać w takich surowych warunkach.
Co z oceanami?
Na płaskiej Ziemi zjawiska pogodowe prezentowałyby się zupełnie inaczej. Gdyby grawitacja koncentrowała się na biegunie północnym, opady deszczu rozpoczęłyby się tylko w tym właśnie miejscu. Im dalej od środka dysku, tym większy kąt opadania deszczu, aż w końcu deszcz spadałby prawie horyzontalnie. Rzeki i oceany dążyłyby do bieguna północnego, gromadząc wodę w centralnej części planety, podczas gdy jej obrzeża byłyby praktycznie suche.
Podróże na płaskiej Ziemi
Dodatkowo, płaska Ziemia uniemożliwiałaby korzystanie z systemów nawigacji satelitarnej. Satelity, gdyby istniały, musiałyby być zupełnie inaczej rozmieszczone i z pewnymi trudnościami funkcjonować w tym układzie. Przemieszczanie się po płaskiej Ziemi zajmowałoby znacznie więcej czasu, gdyż nie byłoby możliwości ominięcia jakiejkolwiek przeszkody.
Bez ochrony przed wiatrem słonecznym
Płaska Ziemia nie miałaby stałego jądra, co oznaczałoby, że brakowałoby jej pola magnetycznego. Bez magnetosfery planeta pozostałaby wystawiona na szkodliwe promieniowanie z wiatru słonecznego. Niezauważalne aurory polarne przypominałyby atmosferę Marsa, co sprawiłoby, że istnienie ludzi byłoby po prostu niemożliwe.
Jednorodność nieba
Płaska Ziemia również nie miałaby podziału na półkulę północną i południową, co doprowadziłoby do tego, że niebo wyglądałoby tak samo w każdym zakątku świata. W konsekwencji, nie mogłyby występować zjawiska, takie jak huragany, cyklony ani tajfuny. Jak wyjaśnia Live Science, zjawiska te powstają na skutek efektu Coriolisa, który obecny jest na kulistej Ziemi. Płaska planeta nie umożliwiłaby jego powstawania, co całkowicie wykluczyłoby występowanie tych ekstremalnych zjawisk atmosferycznych.
Podsumowując, płaska Ziemia nie tylko nie jest zgodna z faktami naukowymi, ale również nie mogłaby wspierać życia w jakiejkolwiek znanej nam formie. Z tego powodu warto zaakceptować rzeczywistą kulistość naszej planety i korzystać z darów, jakie ona nam daje.