Kraj

Podejrzenia wobec dyplomów: Wykształcenie likwidatora TVP w ogniu krytyki!

2025-07-18

Autor: Andrzej

Skandal w edukacji! Czy dyplomy Gorgosza to mistyfikacja?

Daniel Gorgosz, likwidator TVP, znalazł się w centrum kontrowersji związanych z rzekomymi nieprawidłowościami przy uzyskiwaniu jego wykształcenia, w tym tytułu doktora. To nie tylko kwestia akademickiego prestiżu, ale także szereg poważnych oskarżeń.

Dokumenty pod lupą prokuratury

Prokuratura zainicjowała śledztwo i zabezpieczyła dokumenty z kilku uczelni, w tym z Akademii im. Gieysztora w Pułtusku, gdzie Gorgosz miał uzyskać dyplom. Istnieją podejrzenia, że mógł otrzymać dyplomy dzięki pomocy wpływowych osób z kręgu akademickiego.

Czarna owca wykształcenia?

Gorgosz, który zdobył licencjat na Wyższej Szkole Teologiczno-Humanistycznej w Podkowie Leśnej, może stać się symbolem skandalu. Uczelnia prowadzona przez Bernarda K., znanego z podejrzanej działalności, wydawała dyplomy w trybie ekspresowym. Uważa się, że Gorgosz był jednym z pierwszych absolwentów tej kontrowersyjnej szkoły.

Dr Gorgosz i jego doktorat

W 2016 roku Gorgosz obronił doktorat z politologii. Choć kwestie związane z plagiatem były podejmowane, szybko okazały się infamią. Kluczowym jednak jest fakt, że promotorem pracy był prof. Marek I., zamieszany w inne skandale dyplomowe.

Dziwne powiązania

Według plotek, niektórzy kandydaci płacili nawet do 100 tys. zł za tytuł doktora, co rzuca cień na autentyczność akademickich sukcesów Gorgosza. Szczególną uwagę zwraca temat jego pracy doktorskiej, dotyczącej mediów maseowych w Rosji, podczas gdy sam Gorgosz nigdy tam nie był.

Zmienność wersji Gorgosza

W miarę trwania śledztwa Gorgosz wielokrotnie zmieniał swoje zeznania i wersję historii, co tylko podsyca wątpliwości. Od twierdzeń o całkowitym braku znajomości języka rosyjskiego po zapewnienia o bliskich relacjach z kontrowersyjnymi postaciami uczelni.

Co przyniesie przyszłość?

Niepewność wokół dyplomów Gorgosza rodzi pytania o przyszłość jego kariery i zaufanie do systemu edukacji w Polsce. Czy skandal dobiegnie końca, czy czeka nas dalszy rozwój wydarzeń w tej bulwersującej sprawie?