Rozrywka

Polacy za granicą: Zjawa czy bratnia pomoc?

2024-09-10

Autor: Agnieszka

Nie zrozumcie mnie źle - przez lata spotkałam wielu wspaniałych Polaków, z którymi mogłam dzielić radości, smutki i życiowe doświadczenia. Zawsze mogłam na nich polegać, gdy czułam się zagubiona. Jednak rzeczywistość jest bardziej złożona.

Podczas życia w różnych zakątkach świata zauważyłam, że między rodakami istnieje pewna nieufność, a czasem nawet zawiść. Wiele osób ukrywa swoje prawdziwe intencje. Na emigracji sytuacja czasami przybiera nieoczekiwany obrót, a Polak za granicą może być bardziej skłonny do krytyki niż do wsparcia.

Moje doświadczenia jako przedsiębiorcy w Barcelonie otworzyły mi oczy na to, jak łatwo pojawia się wrogość wśród Polaków. W obliczu sukcesu bywają osoby, które zamiast kibicować, postanawiają rzucać oskarżeniami i próbować podciąć skrzydła. Ostatnio dostałam komentarz pod moim postem, który przerodził się w falę hejtu od osób, których nawet nie znałam.

To zjawisko nie jest odosobnione. Wiele Polaków, którzy osiągają sukces, spotyka się z fałszywymi oskarżeniami. Zamiast cieszyć się z osiągnięć, niektórzy zaczynają szukać negatywnych wątków, co prowadzi do napięć i konfliktów w społeczności.

Choć wielu z nas myśli, że jesteśmy wspólnotą wspierającą się nawzajem w obcym kraju, rzeczywistość często okazuje się zgoła inna. W sieci, na forach, gdzie powinniśmy się wspierać, pojawiają się agresywne komentarze, które zamiast budować, niszczą.

Ciekawym zjawiskiem jest to, jak łatwo oskarżamy innych o nieuczciwość. Zbyt często słyszę komentarze w stylu „musiała mieć znajomości” czy „na pewno coś kombinowała”. Tego rodzaju stwierdzenia, zamiast zachęcać do konstruktywnej dyskusji, pogłębiają przepaść między nami.

Człowiek za granicą staje się w pewnym sensie ofiarą, może nawet bardziej niż przybyłym z innych krajów. Dlaczego tak się dzieje? Czyż nie powinniśmy, żyjąc w obcym kraju, tworzyć silniejszej wspólnoty i wspierać się nawzajem?

Apeluję o otwartość i zrozumienie. Każdy z nas ma swoje historie, walki i sukcesy. Zamiast oceniać, twórzmy środowisko, w którym każdy może być dumny z swoich osiągnięć. W końcu, jako Polacy, mamy zbyt wiele potencjału, by pozwolić na wzajemne podkopywanie się. Uczmy się od siebie, wspierajmy się, a nasza emigracja stanie się znacznie łatwiejsza i przyjemniejsza dla wszystkich.