Sport

Mecz z AEK Larnaka - Dlaczego Zmiany Legii Zabiły Nastrój Spotkania?

2025-08-15

Autor: Piotr

Mecz z AEK - Trenerskie Dylematy

Trener Edward Iordanescu stanął przed trudnym zadaniem, prowadząc Legię Warszawa przeciwko AEK Larnaka. Pojedynkiem rządziły kontuzje i dyskwalifikacje. Claude Goncalves musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, a Bartosz Kapustka zmuszony był do obserwacji pojedynku z trybun po czerwonej kartce w ostatnim meczu. Nowością na treningu był Juergen Elitim, lecz Kolumbijczyk nie był jeszcze gotowy na pełne zaangażowanie. Ostatecznie zdecydowano się na prostsze rozwiązania, które mogły przynieść efekt - polegały na dużej liczbie wysokich zawodników w formacji defensywnej.

Błyskotliwy Początek, Ale Gdzie Ta Skuteczność?

Legia rozpoczęła mecz z animuszem, zaskakując AEK energią i pomysłem na grę. Już w 10. minucie padła bramka po udanej akcji, a chwilę później było już 2:0. Wydawało się, że kolejny gol to tylko kwestia czasu, ale niestety Legioniści zaczęli marnować dogodne okazje do zdobycia bramki. Nieskuteczność w kluczowych momentach gry zaczęła dawać się we znaki.

Zmiany Które Zabiły Grę

Niestety, wszystko co dobre ma swoje zakończenie, a realizacja planu Iordanescu załamała się po pierwszych zmianach. Wejście Miguel Alfareli na miejsce Miletnego Rajovicia całkowicie zmieniło dynamics gry Legii. Od tego momentu legioniści stracili zdolność do atakowania, a ich ofensywa stała się mało groźna. Mimo późniejszych zmian, które miały ożywić formację, gra pozostała nudna i bezbarwna, a nieliczne sytuacje nie przyniosły oczekiwanych efektów.

Rozczarowujące Zakończenie Mecz i Niewykorzystane Szanse

Po meczu na boisku pozostawał posmak rozczarowania. Legia, musząc odrabiać straty, zamiast zagrać z impetem grała nieco senną piłkę, co pozwoliło rywalom na kontrolowanie sytuacji. Choć mieli przewagę liczebną po czerwonej kartce dla rywali, nie potrafili z tego skorzystać, tworząc jedynie pojedyncze sytuacje pod bramką AEK. Ostatecznie, mimo zainwestowanych wysiłków, średni zespół z AEK Zabrakło sle sił i pomysłu. W tej rywalizacji zdecydowanie zasłużyli na awans.