Półmilionowy kraj wymierzył policzek Rosji. Oto, co się wydarzyło!
2024-11-01
Autor: Jan
Rosyjska reprezentacja piłkarska w ostatnich latach głównie rozgrywa mecze towarzyskie z drużynami Azji i Afryki. W marcu i czerwcu tego roku Rosjanie zorganizowali spotkania z zespołami z Europy – wygrali 4:0 z Serbią oraz Białorusią. W listopadzie czeka ich ostatnia seria meczów w tym roku. 15 listopada zmierzą się z Syrią, a 19 listopada z Brunei, drużyną, która zajmuje 184. miejsce w rankingu FIFA.
Jednak wielką niespodzianką jest decyzja władz Brunei, które zapowiedziały, że na mecz z Rosją poślą jedynie amatorów. Zamiast profesjonalnych piłkarzy, w drużynie znajdą się pół-profesjonalni zawodnicy związani z brunejską armią. "Wyślemy do Rosji drugi zespół. Większość podstawowych zawodników nie będzie mogła przyjechać. Będą wtedy na wakacjach. Mają na to tylko jeden okres w ciągu roku - trzy tygodnie w listopadzie, bo treningi przygotowawcze do sezonu zaczynają się w grudniu" - tłumaczył Związek Piłki Nożnej Brunei Darussalam (FABD).
Z sekcji do meczu powołano głównie zawodników z klubu MS ABDB FC, który jest związany z Królewskimi Siłami Zbrojnymi Brunei. Co ciekawe, wszyscy powołani piłkarze nie służą w armii, mają codzienne prace, a wieczorami trenują w swoich klubach.
Decyzja o wysłaniu drużyny złożonej głównie z amatorów jest dużym zaskoczeniem dla Rosjan, którzy spodziewali się silniejszego przeciwnika. Rywale z Brunei, o populacji zaledwie około 450 tys. ludzi, mogą tym wyzwaniem zniweczyć plany Rosji na zawody, które miały posłużyć jako ważny sprawdzian przed nadchodzącymi turniejami.
Jak widać, Rosja, obecnie na 34. miejscu w rankingu FIFA, może stanąć przed nie lada wyzwaniem, mimo że jest faworytem. Czy ten mecz stanie się kolejnym przykładem siły amatorskiego futbolu? Będziemy śledzić rozwój wydarzeń!