Polska na energetycznym zakręcie: OZE wyprzedza węgiel!
2025-07-03
Autor: Ewa
Rewolucja w polskiej energetyce!
Czerwiec 2025 roku zapisze się w historii jako przełomowy moment dla polskiej energetyki. Odnawialne Źródła Energii (OZE) stanowiły aż 44,1% całkowitej produkcji energii elektrycznej w Polsce, pokonując tym samym węgiel kamienny i brunatny, który odpowiadał za 43,7%. "Mamy mijankę OZE i węgla!" – napisał z entuzjazmem Marek Józefiak z Greenpeace Polska.
Uznanie na międzynarodowej scenie
Ten wyjątkowy osiągnięcie nie umknęło uwadze "Financial Times", który określił to wydarzenie jako kluczowy moment w przejściu Polski na czystsze źródła energii. Dziennik zauważa, że Polska, z rządem Donalda Tuska na czele, intensyfikuje wysiłki na rzecz dywersyfikacji produkcji energii, mimo że nadal pozostaje głównym producentem węgla w Europie.
Efekt kuli śnieżnej w energetyce?
Tobiasz Adamczewski, wiceprezes Forum Energii, wskazuje na potencjalny "efekt kuli śnieżnej" w tym dynamicznie zmieniającym się krajobrazie energetycznym. Jak twierdzi, jeżeli produkcja energii z OZE będzie nadal przewyższać tę z elektrowni węglowych, może to prowadzić do dalszej transformacji sektora. Warto dodać, że drugi kwartał 2025 roku był pierwszym w historii, kiedy udział węgla w miksie energetycznym spadł poniżej 50%.
Węgiel znika szybciej niż przewidywano!
"Cena MWh na rynku hurtowym spadła o 34 zł rocznie – węgiel znika szybciej niż ktokolwiek zakładał" – twierdzi Jakub Wiech, redaktor naczelny portalu Energetyka24. Mimo sukcesów, Józefiak z Greenpeace podkreśla, że Polska wciąż marnuje dużą ilość energii odnawialnej z powodu ograniczeń w systemie energetycznym.
Ambitne plany na przyszłość!
Władze polskie podkreślają, że administracja Tuska wspiera różne projekty, w tym budowę morskich farm wiatrowych oraz pierwszej w kraju elektrowni jądrowej, którą zrealizują amerykańskie grupy Westinghouse i Bechtel. Co więcej, w tym tygodniu ogłoszono inwestycję na 10,8 miliarda złotych w budowę 5000 km linii przesyłowych wysokiego napięcia w nadchodzącej dekadzie.
Polska obecnie dysponuje już 23 gigawatami zainstalowanej mocy z energii słonecznej, co jest ponad trzy razy większą wartością niż cel na 2030 rok ustalony w 2021 roku. Cała ta transformacja była możliwa w dużej mierze dzięki naciskom na energię słoneczną ze strony poprzedniego rządu PiS.