Sport

Porażka Igi Świątek to tylko początek. Mirra Andriejewa może odebrać jej rekord!

2025-03-18

Autor: Tomasz

Iga Świątek, która do elitarnego grona Sunshine Double Club dołączyła w 2022 roku mając niespełna 21 lat, stoi w obliczu poważnego zagrożenia ze strony młodej Rosjanki Mirry Andriejewy.

Andriejewa, która 29 kwietnia obchodzi swoje 18. urodziny, w Indian Wells zaprezentowała niesamowitą formę.

W półfinale pokonała Świątek 7:6 (7-1), 1:6, 6:3, a w finale zmierzyła się z liderką światowego rankingu, Białorusinką Aryną Sabalenką, wygrywając 2:6, 6:4, 6:3.

Jeżeli Andriejewa zdobędzie również tytuł w Miami, stanie się piątą tenisistką w historii, która wygrała te dwa prestiżowe turnieje w jednym sezonie.

Początek tej wyjątkowej serii datuje się na 1994 rok, kiedy to Steffi Graf jako pierwsza dokonała tego wyczynu, a następnie powtórzyła go w 1996 roku.

Kim Clijsters uczyniła to w 2005 roku, Wiktoria Azarenka w 2016, a Iga Świątek w 2022.

Andriejewa, będąca młodą i utalentowaną zawodniczką, szybko zdobywa uznanie w świecie tenisa.

Debiutując w cyklu WTA zaledwie dwa lata temu, w zeszłym roku dotarła do półfinału wielkoszlemowego French Open.

Mirra Andriejewa może odebrać rekord Idze Świątek.

Choć Andriejewa w tym sezonie dwukrotnie przegrała z Sabalenkową oraz jeden raz z Rebeccą Sramkovą w 1/8 finału w Dausze, wygranie 12 meczów z rzędu, w tym dwa razy ze Świątek oraz dwa razy z Jeleną Rybakiną, dowodzi jej rosnącej formy.

W Miami Andriejewa awansowała do 6. miejsca w rankingu WTA, choć w tym turnieju jest rozstawiona z numerem 11.

Jej potencjalnemu przeciwnikowi w drugiej rundzie, Weronice Kudermietowej lub Chince Xinyu Wang, z pewnością nie będzie łatwo.

Zdobycie tytułów w Indian Wells i Miami to nie lada wyzwanie.

Oba turnieje wymagają od zawodniczek wygrania 12 meczów w nieco ponad trzy tygodnie, co wiąże się z ogromnym wysiłkiem fizycznym.

Po triumfie w Kalifornii, zawodniczki muszą przystosować się do zupełnie innego klimatu.

Wilgotność w Miami jest znacznie wyższa, a różnica czasowa między dwoma lokalizacjami wynosi trzy godziny, co może wpływać na wydolność sportowców.

W Miami, oprócz Igi Świątek, do rywalizacji przystąpią również inne Polki, w tym Magdalena Fręch i Magda Linette.

Fręch zmierzy się w drugiej rundzie z Rosjanką Poliną Kudermietową, a Linette w poniedziałek zagra z Anastazją Pawluczenkową.

Rywalizacja zapowiada się wyjątkowo emocjonująco!