Technologia

Produkcja iPhone'ów, teraz czas na samochody? Foxconn może przejąć Nissana!

2025-02-12

Autor: Piotr

Kryzys sprzedaży Nissana trwa już od dłuższego czasu. Jeszcze niedawno firma była bliska przejścia pod skrzydła Hondy, z którą miała połączyć siły. Jednak plany te zostały wstrzymane, a nowym graczem w tej skomplikowanej układance może być tajwański Foxconn, znany ze swojej produkcji iPhone’ów dla Apple.

Foxconn, który już od zeszłego roku sygnalizował zainteresowanie przejęciem Nissana, stanął na przeszkodzie podczas poprzednich negocjacji, gdyż japońska firma szukała partnera, a nie nowego właściciela. Obecnie rozmowy z Hondą również napotykają trudności, a pojawienie się Foxconna jako potencjalnego ratunku staje się coraz bardziej realne.

Tajwańska firma, według doniesień agencji Bloomberg, śledzi sytuację, czekając na rozwój wydarzeń. W obliczu niepowodzeń w negocjacjach z Hondą, Foxconn złożył nową propozycję wykupu akcji od Renault, co może wzbudzić zainteresowanie akcjonariuszy Nissana.

„Jeśli zaistnieje taka potrzeba, rozważymy to” – powiedział Liu, CEO Foxconn, w odpowiedzi na pytania dotyczące możliwego zakupu udziałów Renault. Dodał jednak, że celem firmy nie jest przejęcie, lecz współpraca.

Akcje Nissana zareagowały na te informacje chwilowym wzrostem, choć wkrótce potem wróciły do spadków. W trakcie popołudniowego handlu ceny akcji spadły o 6,5%.

Dlaczego Foxconn jest zainteresowany Nissanem? Inwestycja Hon Hai mogłaby okazać się zbawienna dla japońskiego giganta. Jednakże prawdopodobnie firma zostałaby przekształcona w montownię samochodów elektrycznych, działając na zasadzie podobnej do produkcji iPhone’ów, które powstają w fabrykach Foxconna.

Tajwańczycy od lat szukają partnera do rozwoju na rynku samochodowym, co m.in. skłoniło ich do składania ofert Nissanowi. Podobnie jak w przypadku firmy Sharp, która, stojąc na krawędzi bankructwa, otrzymała wsparcie od Foxconna i dziś funkcjonuje głównie jako producent montażowy.

Akcjonariusze Nissana spotykają się z trudnym wyborem, mając przed oczami groźbę upadku koncernu. Współpraca z Hondą może oznaczać utratę niezależności, natomiast droga z Foxconn może prowadzić do przekształcenia Nissana w montownię, co dla wielu może być nieakceptowalne. Co przyniesie przyszłość dla tego japońskiego giganta? Czas pokaże!