"Przerażający scenariusz". Rosyjski atak nuklearny w kosmosie zagraża przyszłości Ziemi
2024-09-09
Autor: Michał
Czego możesz się obawiać?
Po kontrowersyjnym głosowaniu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w Nowym Jorku 24 kwietnia 2024 roku, sytuacja stała się napięta. Tego dnia USA i Japonia, wspierane przez Niemcy, próbowały przeforsować rezolucję przeciwko rozmieszczaniu broni jądrowej w kosmosie. Chiny, z kolei, nałożyły ograniczenia na swoje firmy współpracujące z Rosją, co ekspertów skłoniło do stwierdzenia, że to poważne wyzwanie dla Kremla.
Waszyngton i Tokio stanowczo podkreśliły, że artykuł 4 Traktatu o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku pozostanie aktualny. Rosja, głosując przeciw, uznała to za niepotrzebne ograniczenie. W trakcie kryzysowego spotkania, ambasadorka USA Linda Thomas-Greenfield ostro skrytykowała przedstawicieli Moskwy, pytając, co konkretnie mają do ukrycia.
Z każdym dniem rośnie obawa, że Rosja pod przywództwem nieprzewidywalnego Władimira Putina może coraz śmielej korzystać z przestrzeni kosmicznej jako narzędzia do wywierania presji na Zachód. Rosyjskie zdolności w zakresie broni kosmicznej są rozwijane od 2022 roku.
NATO uznaje przestrzeń kosmiczną za potencjalne pole bitwy i wiele narodów, w tym USA i Niemcy, tworzy własne dowództwa kosmiczne. W 2021 roku NATO ogłosiło, że artykuł 5 dotyczy również ataków w przestrzeni kosmicznej.
Jednakże, zgodnie z analizami wojskowymi, możliwość użycia broni jądrowej w kosmosie, mimo że obecnie uznawana za mało prawdopodobną, wzbudza poważne obawy o destabilizację globalnej sytuacji. Moskwa, mimo że zaprzecza oskarżeniom o rozwijanie broni jądrowej, nie zrezygnowała całkowicie z możliwości szantażu Zachodu poprzez groźby ataku.
Mimo że Ministerstwo Obrony Austrii wskazało na mało prawdopodobny scenariusz użycia broni jądrowej w kontekście strasznych konsekwencji dla Rosji, analitycy zauważają, że sama groźba może być wystarczająca, by wywrzeć presję na sojuszników. Z pewnością, administracja USA dostrzega te zagrożenia, jednak obawiają się one eskalacji konfliktu w Ukrainie, gdzie działania militarnie od lutego 2022 roku wciąż trwają.
Niekiedy najgorsze scenariusze stają się rzeczywistością. Na przykład, dla społeczności międzynarodowej zniknięcie funkcjonalnych satelitów z orbity to nie tylko problem militarny, ale także kryzys komunikacyjny. Systemy łączności, nawigacji oraz wczesnego ostrzegania, które monitorują zmiany na Ziemi, mogłyby zostać zablokowane.
Rosyjskie testowanie broni antysatelitarnej, jak twierdzi Todd Harrison, może nie tylko zniszczyć satelity wroga, ale także uderzyć ostatecznie w jej własne. To niebezpieczne i nieodpowiedzialne podejście. Przy takim ryzyku, destrukcyjność tej broni byłaby katastrofalna, prowadząc do globalnych komplikacji zarówno społecznych, jak i gospodarczych.
Jeśli Rosja zdetonowałaby broń w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej wielkości, mogłoby to całkowicie unieruchomić niską orbitę okołoziemską. Niezależnie czy natura tego ataku byłaby bezpośrednia, czy pośrednia, jego skutki mogłyby być odczuwalne na całym świecie.
Eksperci są zgodni: istnieje wiele powodów do obaw, ale kluczowym aspektem pozostaje diplomacja i współpraca międzynarodowa. Konflikty w kosmosie mogą szybko przerodzić się w nową zimną wojnę, która przyniesie jedynie straty i niepewność. Bez wątpienia, ludzkość stoi przed nowymi wyzwaniami związanymi z możliwością wykorzystania kosmosu jako pola bitwy.