Finanse

Reforma PIP pod ostrzałem! Co to oznacza dla setek tysięcy Polaków?

2025-10-09

Autor: Tomasz

Ministerstwo wprowadza zmiany w PIP

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej preparuje kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) z planowanym wejściem w życie od stycznia 2026 r. W myśl nowych przepisów inspektorzy będą mieli prawo przekształcać nieprawidłowe umowy cywilnoprawne oraz B2B w umowy o pracę. To inicjatywa, która już wywołała żywe dyskusje w kręgach dialogu społecznego.

Sprzeciw przedsiębiorców— co mówią eksperci?

Maciej Berek, minister odpowiedzialny za wdrażanie polityki rządowej, ujawnia, że wśród przedsiębiorców nie brakuje negatywnych opinii na temat reformy PIP. Zauważa, że pomysł zmiany jest słuszny, jednak wymaga dalszej deliberacji, aby nie zaszkodzić interesom firm. "Musimy znaleźć równowagę między ochroną pracowników a poczuciem bezpieczeństwa przedsiębiorców. Nie możemy pozwolić na sytuację, w której urzędnik samodzielnie decyduje o losie firmy" – kwituje.

Koniec działalności firm na horyzoncie?

Zagrożenia związane z nowymi prawami są alarmujące. Dla małych i średnich firm, zmiana kwalifikacji pracowników przez inspektora PIP mogłaby zakończyć ich działalność, skutkując obciążeniami finansowymi sięgającymi lat wstecz. Minister podkreśla konieczność wyważenia ochrony interesów jednostki z bezpieczeństwem prowadzenia biznesu.

Ochrona na pierwszym miejscu— ale dla kogo?

Berek zwraca uwagę, że inspekcja pracy powinna być narzędziem w obronie osób rzeczywiście poszkodowanych, a nie narzędziem represji wobec przedsiębiorców. Podkreśla również konieczność ochrony cudzoziemców, którzy mogą nie znać polskiego systemu prawnego oraz mogą stać się ofiarami nadużyć.

Niepewność i zmiany w zobowiązaniach podatkowych

Ekspert dodaje, że reforma PIP nie może być używana jako środek do walki z legalnymi umowami, które są wybierane przez obie strony współpracy. W jego ocenie, kluczowe jest wzmocnienie inspekcji pracy, aby skutecznie chroniła prawa pracowników.

Jakie kroki podejmie rząd?

Berek nie chce na razie przesądzać, czy w nowelizacji ustawy znajdzie się możliwość abolicji, czyli czas dla pracodawców na dostosowanie umów. "Zbieramy wszystkie opinie i będziemy nad nimi dyskutować" – zapewnia.

Przyszłość obietnicy o kwocie wolnej od podatku

Rozmowa dotknęła również kwestii podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Minister przyznaje, że to wyzwanie, które obecna koalicja rządząca wciąż ma w zanadrzu, ale nie ma pewności, że uda się je zrealizować w roku 2026.