Robert Fico: "Moralne prawo" do wstrzymania dostaw gazu do Ukrainy
2025-02-11
Autor: Andrzej
Nagranie, w którym premier Słowacji Robert Fico odnosi się do wstrzymania dostaw gazu do Ukrainy, wywołuje dość spore kontrowersje. Fico stwierdził, że Słowacja ma "moralne prawo" do rozważenia ograniczenia eksportu gazu do tego kraju, stawiając pod znakiem zapytania dotychczasową współpracę. Wcześniej premier krytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego po tym, gdy Ukraina w styczniu wstrzymała tranzyt rosyjskiego gazu do Europy, co miało wpływ również na Słowację.
Nasze źródła potwierdzają, że w jednym z wywiadów Fico mówił o fakcie, iż to z Ukrainy, po ciężkich nalotach rosyjskich, obecnie plyną dostawy gazu przez Słowację, które są niezbędne, aby zapobiec zamarznięciu ukraińskich obywateli. Premier podkreślał, że Słowacja nie jest odpowiedzialna za to, co się dzieje na Ukrainie, a do Słowacji co dzień dociera około 7,5 miliona metrów sześciennych gazu.
Fico nie szczędził również ostrych słów wobec Zełenskiego, twierdząc, że nie powinien on jeździć po Europie i "żebrać o pieniądze", podkreślając, że ma "dosyć" ukraińskiego prezydenta. Twierdził, że w przeciwieństwie do Ukrainy, Rosja nigdy jego kraju nie oszukała. Takie sformułowania pasują do rosnącego napięcia w regionie między Słowacją a Ukrainą, które szczególnie uwidacznia się w czasach kryzysu energetycznego.
Fico, podczas kilku ostatnich wypowiedzi, sugerował, że Słowacja może rozważyć dalsze środki wobec Ukrainy, w tym odcięcie dostaw energii elektrycznej czy blokadę pomocy humanitarnej, jeśli Ukraina nie wróci do stołu negocjacyjnego. To wzmacnia tylko napięcia, które i tak są już ogromne, biorąc pod uwagę kontekst wojny w Ukrainie oraz problemy energetyczne w Europie.
Zdemaskowane zostały również plany Słowacji dotyczące importu gazu z Rosji, które miały być opóźnione, a formalna umowa z Gazpromem wygasła 1 stycznia. Ukraińska strona odmówiła renegocjacji warunków umowy, co stawia Słowację w trudnej sytuacji na rynku gazu. Fico odniósł się do tych kwestii, stwierdzając, że ukraińska polityka nie tylko podważa dostawy gazu, ale także może negatywnie wpływać na współpracę w regionie.