Rosja płaciła za "osiem gwiazdek" i ataki na prezydenta Dudę. Oto szokujące dowody!
2025-02-25
Autor: Katarzyna
Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, w swojej analizie dotyczącej materiału TVN24 "Rabota w Polsce" zwrócił uwagę na ogromną skalę manipulacji obecnego rządu Donalda Tuska. Wskazał, że polskie służby w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy znacznie skuteczniej radziły sobie z zagrożeniami związanymi z rosyjskimi operacjami wywiadowczymi oraz sabotażem. Po zmianie władzy działanie służb przeszło z modelu prewencyjnego na reaktywny, co może stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski.
Żaryn zaznaczył, że w czasie rządów PiS Rosja zwiększyła swoje działania wywiadowcze wobec Polski, organizując akty dywersji oraz wojny asymetrycznej. Nowoczesne urządzenia i technologie operacyjne wcześniej wykorzystywane do zwalczania rosyjskiej dywersji, stały się przedmiotem politycznych ataków i nagonki.
Kiedy padają oskarżenia o to, że "rosyjski wywiad płacił za ataki personalne na Prezydenta RP oraz za promowanie hasła „***D...ć PiS***", wielu z nas może poczuć niepokój. Wulgarne zwroty, jak "osiem gwiazdek", były kluczowym elementem politycznych działań, które w znaczący sposób miały wpływ na działania rządu.
Żaryn odniósł się również do dowodów, które stacja przedstawiła jako zaskakujące, ale równocześnie znane od dawna. Zwrócił uwagę, że Rosja miała zatem jasny motyw, aby wpłynąć na zmiany w polskim rządzie, a promowanie haseł atrakcyjnych dla opozycji miało być prowadzone przez media na dużą skalę.
Niepokojącym aspektem jest to, jak takie informacje mogą wpływać na bezpieczeństwo RP. Wśród przedstawionych dowodów znalazły się także transkrypcje rozmów pomiędzy osobami zamieszanymi w działania dywersyjne, które instruowały, jakie hasła powinny być umieszczane w różnych miejscach w miastach. Tego rodzaju działalność nie tylko destabilizuje politykę, ale także jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa.
Kwestia rosyjskich operacji wymaga natychmiastowej reakcji i analizy, aby zapobiec ewentualnym konsekwencjom, które mogą zagrażać Polsce w przyszłości. Oczy całego kraju zwrócone są teraz na dalszy rozwój wydarzeń i odpowiednie reakcje rządu w tej sprawie.