Rosyjska gospodarka na skraju załamania? Zaskakujące fakty, które mogą Cię zszokować!
2025-02-24
Autor: Magdalena
Rosyjska propaganda intensywnie promuje pozytywne wskaźniki makroekonomiczne, takie jak wzrost gospodarczy, dynamiczny rozwój produkcji oraz wysoki poziom inwestycji. Wiele osób, nawet w naszym kraju, mogłoby uwierzyć, że gospodarka Rosji kwitnie.
Jednak analizy pokazują, że prawda ma niewiele wspólnego z tym optymistycznym wizerunkiem. Iwona Wiśniewska z Ośrodka Studiów Wschodnich ostrzega, że za oficjalnymi danymi kryją się poważne problemy. "Część wzrostu PKB jest związana z wydatkami na zbrojenia, co pokazuje, że rząd inwestuje w przemysł wojskowy, a nie w potrzeby cywilne" - wskazuje eksperzka.
Według danych Rosstatu, PKB w 2024 roku wzrosło o 4,1%, co zaskoczyło analityków. Premier Michaił Miszustin ogłosił to jako "historyczny rekord", ale niezależne portale, takie jak Meduza, podkreślają, że nominalny wzrost PKB nie bierze pod uwagę realnej inflacji, która w rzeczywistości mogła wynieść nawet 18%.
Wydatki państwa na zbrojenia są ogromne, osiągając niemal jedną trzecią federalnego budżetu. Analitycy zauważają, że takie wydatki odpowiadają za przynajmniej jedną piątą wzrostu PKB, podczas gdy reszta gospodarki, szczególnie sektor cywilny, zmaga się z stagnacją. Przemiany związane z wojną prowadzone są kosztem cywilnych inwestycji, co nieuchronnie wprowadza tragiczną nierównowagę.
Centralny Bank Rosji wciąż zmaga się z inflacją, a stopy procentowe wynoszą 21% - najwyższe od 2022 roku. Analitycy mówią, że takie warunki nie sprzyjają inwestycjom, a przedsiębiorcy wolą trzymać dostępne środki w bankach niż ryzykować dalszy rozwój. Wzrost PKB w czasie wojny nie jest niczym zaskakującym, występuje on w różnych krajach w podobnych okolicznościach, jednak dla Rosji staje się to pułapką statystyczną.
Rząd oraz eksperci przewidują, że w 2025 roku nadejdzie jeszcze większe spowolnienie gospodarcze, co może doprowadzić do nowych problemów dla banków i obywateli. Minister rozwoju gospodarczego Rosji przyznał, że wiele branż odczuwa pogorszenie sytuacji oraz spowolnienie zamówień, co nieuchronnie wpłynie na zatrudnienie i standard życia.
Największymi ofiarami tej sytuacji są emeryci i pracownicy sektora publicznego. Ich pensje są indeksowane do oficjalnej inflacji, która, według różnych źródeł, jest znacznie niższa od realnych wzrostów cen. Dodatkowo, brak dostępu do towarów z Zachodu oraz wzrastająca cena podstawowych produktów znacząco obniża standard życia. W 2022 roku inflacja wyniosła oficjalnie 9,5%, ale ceny podstawowych towarów według nieoficjalnych danych wzrosły o 18%, co nieprzerwanie uderza w najuboższe grupy mieszkańców.
Co więcej, rosyjska populacja wciąż boryka się z brakiem dostępu do zachodnich produktów, a nowinki technologiczne, takie jak iPhone, stały się trudniej dostępne. Mimo że Apple nie dostarcza już towarów na teren Rosji, ich obywatele znajdują sposoby na obejście sankcji, co jednak rodzi nowe problemy dotyczące serwisowania i aktualizacji tych urządzeń.
W obliczu narastających trudności ekonomicznych, wielu analityków zwraca uwagę na politykę Władimira Putina, który mimo opóźnień w rozwoju gospodarki wciąż chce pokazać mocno Rosji na arenie międzynarodowej. Jeżeli sytuacja nie ulegnie znacznej poprawie, może on być zmuszony do rozważenia negocjacji pokojowych z Ukrainą. Jednak wiele wskazuje na to, że Kreml głównie stawia na propagandę, starając się wzmocnić swój wizerunek zewnętrzny.
Czy w obliczu zbliżających się problemów gospodarczych Putin podejmie realne kroki na rzecz zakończenia konfliktu? Czas pokaże. Nadal jednak sytuacja w Rosji jest skomplikowana, a wiele osób codziennie boryka się z niezrozumiałymi wyzwaniami, które stają się coraz bardziej odczuwalne.