Rzeczniczka praw dziecka oburzona zakazem wstępu dla dzieci w aquaparku!
2024-10-19
Autor: Anna
W obliczu kontrowersyjnej decyzji Aquaparku Fala, rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak nie kryje swojego oburzenia. W artykule na Onecie opisano dramat dzieci, które odwiedziły aquapark z rodzicami, a ich radość zamieniła się w płacz, gdy okazało się, że nie mogą wejść z powodu ograniczeń wstępu dla najmłodszych.
Historia Sylwii i Wiktora z Koła w województwie wielkopolskim rzuca światło na tę absurdalną sytuację. Przyjechali oni 100 km od Łodzi, zupełnie nieświadomi zakazu. "Dzieci płakały, jak ochroniarz powiedział, że nie wejdą – opowiadał Wiktor. – Fali na pewno już nie odwiedzimy". To przykro świadczy o braku komunikacji ze strony aquaparku, który nie informował o zmianach.
Po tej sytuacji rzeczniczka praw dziecka postanowiła interweniować. "Aquapark zmienił sposób promocji swojego wydarzenia i usunął kontrowersyjny plakat, który w nieakceptowalny sposób przedstawiał najmłodszych. O tym dowiedziałam się wyłącznie z przekazów medialnych" – wskazała Horna-Cieślak. Zaznaczyła, że nie ma zgody na wykluczanie dzieci i młodzieży z miejsc ogólnodostępnych.
"Nie powinno dochodzić do tworzenia wydarzeń takich jak strefy wolne od dzieci. To nie służy dobru ogółu, a budowanie społeczeństwa obywatelskiego musi opierać się na szacunku dla praw wszystkich, niezależnie od wieku" – podkreśliła. Monika Horna-Cieślak zapowiedziała, że podejmie dalsze kroki w tej sprawie, aby zapewnić równe traktowanie dzieci w publicznych miejscach. Warto zauważyć, że takie kontrowersyjne decyzje mogą wpłynąć na postrzeganie aquaparku, a także na jego wizerunek w oczach rodzin.
Społeczeństwo oburza się na takie regulacje, które mogą prowadzić do wykluczania dzieci z miejsc, które powinny być dla nich dostępne. Reakcje rodziców są jednoznaczne: chcą, aby ich dzieci miały równe prawo do korzystania z takich atrakcji jak aquaparki. Jakie działania podejmą władze aquaparku w odpowiedzi na ten krytyczny głos? Czas pokaże!