Salome Zurabiszwili i reakacje na skandaliczne wybory w Gruzji
2024-10-28
Autor: Magdalena
W poniedziałek, w porze lunchu, prezydent Polski Andrzej Duda przeprowadził rozmowę z prezydent Gruzji, Salome Zurabiszwili, aby omówić szokujące wydarzenia po ostatnich, kontrowersyjnych wyborach parlamentarnych w Gruzji.
Duda wyraził swoje silne niezadowolenie z obstrukcji demokratycznych procesów w Gruzji, podkreślając niezachwiane poparcie Polski dla aspiracji euroatlantyckich narodu gruzińskiego. "Wybory były głęboko niepokojące i zasługują na międzynarodowe potępienie" - dodał.
Zurabiszwili ogłosiła, że "nie uznaje wyników wyborów" i zarzuciła władzom, że odebrały obywatelom prawo wyboru. Wskazała również na „rosyjską operację specjalną”, która miała rzekomo wpłynąć na proces wyborczy.
Wzywa Zachód do wsparcia
W poniedziałek, Zurabiszwili wystąpiła z apellem do zachodnich sojuszników, by wspierali protesty przeciwników rządowych w Gruzji. Podkreśliła, że rosyjska propaganda miała ogromny wpływ na sytuację w kraju. Oskarżyła rządzące Gruzińskie Marzenie o zblatowanie się z Rosją i o korzystanie z pomocy rosyjskich służb bezpieczeństwa.
"Oczekuję silnej reakcji ze strony USA i UE – musimy mieć wsparcie naszych europejskich i amerykańskich partnerów" – powiedziała Zurabiszwili.
Protesty opozycji. "Głosy skradzione narodowi"
Opozycyjna Koalicja na rzecz Zmiany ogłosiła rezygnację z mandatów, sugerując, że nie będą legitymizować "głosów skradzionych gruzińskiemu narodowi". Liderzy protestujących, w tym Nika Gwaramia, wskazali na rzekome manipulacje z użyciem technik specjalnych przez rosyjskie służby.
Wybory w Gruzji, uznawane za kluczowe, wywołały międzynarodowe oburzenie, a od razu po zakończeniu głosowania zaczęły pojawiać się poważne rozbieżności między wynikami exit poll a oficjalnymi rezultatami.
Reakcje międzynarodowe
W niedzielę przedstawiciele krajów europejskich oraz Kanady ogłosili wspólne stanowisko, w którym stwierdzili, że wybory "nie były ani wolne, ani sprawiedliwe". Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski podkreślił, że wyniki wyborów odbiegały od wyników exit poll, co sugeruje poważne problemy z demokratycznymi standardami.
Międzynarodowi obserwatorzy również wyrazili swoje zaniepokojenie, podkreślając nierówność szansy kandydatów i naciski wywierane na wyborców. Mówiąc o dużych napięciach w społeczeństwie, zwrócili uwagę na niebezpieczne spirale konfliktów politycznych.
Czołowe media na świecie i w regionie monitorują rozwój sytuacji w Gruzji, z niepokojem przewidując, jakie konsekwencje mogą mieć te wydarzenia dla przyszłości kraju i jego europejskich aspiracji.
W Gruzji, gdzie demokracja jest na ostrzu noża, coraz więcej ludzi zaangażowuje się w protesty, mając nadzieję na lepsze zarządzanie i wolność od obcych wpływów.