Świat

Serbia na rozdrożu: Czy dołączyć do sojuszu Rosji i Chin i odejść od UE?

2024-10-14

Autor: Ewa

W dniach 22-24 października w Kazaniu odbędzie się szczyt BRICS, który przyciąga coraz większą uwagę międzynarodową. Do sojuszu, którego założycielami są Rosja, Chiny, Brazylia i Indie, z każdym dniem dołączają nowe państwa. Po raz pierwszy jednak europejskie państwo, takie jak Serbia, zaczyna poważnie rozważać przystąpienie do BRICS.

Wicepremier Aleksandar Vulin w rozmowie z "Berliner Zeitung" podkreślił, że byłoby nieodpowiedzialne, gdyby Serbia nie badała wszystkich opcji, w tym członkostwa w BRICS.

Vulin zauważył, że jeśli BRICS jest atrakcyjne dla takich krajów jak Turcja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, to dlaczego Serbia miałaby być w innej sytuacji? - Nie ma wątpliwości, że BRICS stało się realną alternatywą dla Unii Europejskiej - powiedział.

Wicepremier, który identyfikuje się jako lewicowy polityk, krytycznie spojrzał na obecne problemy społeczne w Europie: - Jak można mówić o społecznej sprawiedliwości w świecie zdominowanym przez międzynarodowe korporacje? - pytał. Nawiązał również do niemożności lewicy do podejmowania ważnych tematów dotyczących sprawiedliwości społecznej, skupiając się bardziej na kwestiach związanych z prawami LGBT.

Kiedy stawiano mu pytanie o przyszłość Serbii i współpracę ze światem zachodnim, Vulin podkreślił, że wartości, które wyznaje Serbia, należą do "wartości całej ludzkości", niezależnie od położenia geograficznego. Mimo swojego lewicowego podejścia, Vulin odnosił się do wartości tradycyjnie kojarzonych z prawicą, takich jak Bóg, naród i rodzina, widząc w nich fundament przyszłości.

Interesującym aspektem jest również to, że Turcja, mimo bycia partnerem Unii Europejskiej, nigdy nie przystąpiła do niej i zaczyna zbliżać się do Rosji i Chin. W wrześniu 2023 roku ujawniono, że Turcja złożyła formalny wniosek o członkostwo w BRICS, co przyciągnęło uwagę analityków geopolitcznych. Motywacje Turcji obejmują chęć zwiększenia współpracy w ramach wielobiegunowego świata, nie rezygnując jednocześnie z dotychczasowych relacji z NATO.

Zarówno Serbia, jak i Turcja stają przed dylematem – kontynuować współpracę z zachodnimi sojusznikami czy spojrzeć w stronę nowych perspektyw we współpracy z Rosją i Chinami? To pytanie, które może zmienić równowagę geopolityczną w regionie.