Skandal w "M jak miłość"! Widzowie zauważyli niepokojące błędy Roznerskiego
2024-10-31
Autor: Marek
Marcin Chodakowski, grany przez Mikołaja Roznerskiego, nadal zmaga się z amnezją, co skutkuje tym, że nie pamięta swojej przeszłości ani tożsamości. Fani serialu zaczynają tracić cierpliwość, gdyż tajemnice związane z jego postacią ciągną się w nieskończoność. Martyna, która znajduje Marcina, przez długi czas ukrywała przed nim istotne fakty dotyczące jego życia. W końcu jednak decyduje się wszystko ujawnić. Wzruszająca scena, w której Martyna mówi do Chodakowskiego: "Masz na imię Marcin. Jesteś prywatnym detektywem. Masz byłą żonę i dwoje dzieci, a także obecną partnerkę, Kamilę. Twoja rodzina i przyjaciele szukają cię od miesięcy. Jesteś dobrym człowiekiem... Nie zrobiłeś nic złego" wywołała ogrom emocji wśród widzów. Ale to nie koniec kontrowersji!
W ostatnim odcinku serialu, widzowie zwrócili uwagę na niepasującą bliznę na twarzy Roznerskiego. W jednej scenie aktor ma bliznę nad lewym okiem, a w kolejnej z kolei pojawia się ona nad prawym. To dodatkowe zamieszanie już wcześniej wywołało falę dyskusji w social mediach, gdzie internauci komentowali: "Jak taki błąd mógł przejść?".
To nie pierwszy raz, kiedy twórcy serialu popełniają uproszczenia, które wytrącają widzów z narracji. Przykładem może być również niestabilny stan zdrowia innej postaci, Doroty, która, pomimo przebywania w szpitalu, automatycznie pojawia się z pomalowanymi paznokciami, co dla wielu fanów okazało się mało wiarygodne. "Na szpitalnym łóżku ma niepomalowane paznokcie, a w domu nagle są idealne. To jakieś jaja!" - komentowała jedna z widzek.
Czy twórcy zdołają naprawić te nieścisłości i przywrócić interesującą fabułę? Fani mają już dość niekonsekwencji. "Ciężko to oglądać, rozmywa się jak flaki w oleju!" - lamentują widzowie. Czy to możliwe, że "M jak miłość" w końcu dojdzie do punktu zwrotnego? Czas pokaże!