Skandal w Warszawie: Prokuratorzy zmuszeni do przekazywania datków na fundację po cięciach Trumpa!
2025-02-24
Autor: Michał
Skandal w Warszawie
W Warszawie pracuje ponad pięciuset prokuratorów, z których większość znajduje zatrudnienie w prokuraturach rejonowych. Jak ujawnił portal niezalezna.pl, w miniony piątek na skrzynki służbowe prokuratorów dotarł kontrowersyjny e-mail z centrali.
Jego nadawczyniami były Małgorzata Szeroczyńska, wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie oraz Aneta Kukla-Jasińska, nowa naczelnik wydziału organizacyjnego tej prokuratury.
E-mail został wysłany bez jakiegokolwiek wyjaśnienia lub uzasadnienia. Zawierał apel o finansowe wsparcie dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która boryka się z trudnościami po obcięciach funduszy przez byłego prezydenta Donalda Trumpa.
„Jeśli cenisz działania Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, proszę o wsparcie finansowe lub pomoc w nagłośnieniu naszej kampanii w mediach społecznościowych” – można przeczytać w wiadomości.
Warto zauważyć, że taki e-mail wzbudził ogromne kontrowersje w środowisku prawnym. Prokuratorzy są zszokowani, ponieważ nigdy wcześniej nie byli proszeni o przekazywanie pieniędzy na jakąkolwiek organizację.
Wywołuje to również pytania o relacje między fundacją a prokuraturą, zwłaszcza że HFPC często pełni rolę informatora w toczących się sprawach w warszawskich prokuraturach.
„To czynnik polityczny, który otwarcie wspiera określone grupy” – komentują niektórzy prokuratorzy, zaznaczając, że to bezprecedensowa sytuacja, która narusza zasady neutralności w działaniu prokuratury.
Dodatkowo w e-mailu wspomniano o numerze KRS fundacji oraz aktywnym linku do jej strony internetowej.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że obecny prokurator generalny Adam Bodnar miał w przeszłości bliskie związki z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, gdzie był wiceprezesem. Może to budzić dodatkowe wątpliwości co do motywów działań prokuratury.
Sytuacja ta rodzi potencjalne zagrożenie dla niezależności prokuratury, co powinno zwrócić uwagę zarówno mediów, jak i społeczeństwa.
Czy to początek nowego skandalu, który może wpłynąć na wizerunek wymiaru sprawiedliwości w Polsce? Z pewnością będziemy śledzić dalszy rozwój wydarzeń!
Szeroko komentowana sytuacja może mieć dalekosiężne konsekwencje.
Prokuratorzy są zobowiązani do przestrzegania kodeksu etyki zawodowej, który jasno określa obowiązki i powinności wobec społeczności. Dla wielu prokuratorów ten e-mail jest nie tylko zaskoczeniem, ale i testem moralnym.
Czy odejdą od swoich zasad, by wspierać jakąś organizację, czy będą dążyć do zachowania niezależności w obliczu presji ze strony przełożonych?