Sport

Skoki narciarskie: Ekspert apeluje o wielkie zmiany po słabym występie w Willingen!

2025-02-03

Autor: Ewa

Ostatnie zawody Pucharu Świata w Willingen były ogromnym rozczarowaniem dla polskich kibiców skoków narciarskich. Choć Dawid Kubacki powrócił do rywalizacji po nieobecności w kadrze na Oberstdorf z niezłymi wynikami, zajmując 14. i 22. miejsce, to pozostali zawodnicy zawiedli oczekiwania. Paweł Wąsek zajął 19. i 17. lokatę, a Piotr Żyła oraz Jakub Wolny, ledwie wydostali się do serii finałowej, kończąc zmagania na dalszych miejscach. Aleksander Zniszczoł nie zdobył nawet punktów.

Szczególnie rozczarowujący był piątkowy konkurs drużyn mieszanych, w którym Polacy zajęli jedynie dziewiąte miejsce, wyprzedzając jedynie Finlandię. Ta sytuacja zasługuje na zdecydowane kroki, co podkreślił Rafał Kot, były fizjoterapeuta reprezentacji, a obecnie członek zarządu Polskiego Związku Narciarskiego. W rozmowie z WP SportoweFakty zapowiedział, że jeśli w sobotę i niedzielę nie dojdzie do poprawy, należy rozważyć radykalne decyzje.

Kot zauważył, że chociaż nie jest osobą decyzyjną, jego głos powinien być brany pod uwagę. "Będę optował za tym, aby wycofać Polaków z rywalizacji w Lake Placid i Sapporo. Tylko Maciej Kot i Kacper Juroszek, którzy radzą sobie w Pucharze Kontynentalnym, powinni wystartować. Reszta zawodników, w tym Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł, powinni skoncentrować się na indywidualnych treningach, ponieważ obecnie nie mają żadnych szans w PŚ", oznajmił.

Pomimo słabszych występów, Kot pozostaje optymistą co do przyszłości Polaków. W jego ocenie, obecnie pewni występu na mistrzostwach świata w Trondheim na początku marca są jedynie Wąsek i Kubacki. "Wiedząc, jak ważny to jest moment, wierzę w ich poprawę. To kluczowa impreza, z gatunku 'być albo nie być'. Musimy przywieźć ten medal!", dodał.

Zarówno zawodnicy, jak i kibice mają nadzieję, że nadchodzące treningi przyniosą oczekiwane efekty. To nie tylko szansa na zwrócenie na siebie uwagi podczas mistrzostw, ale także możliwość zrehabilitowania się po nieudanych zawodach w Willingen. Polscy skoczkowie mają jeszcze miesiąc, aby przygotować się do kluczowych zmagań, a każdy trening może przynieść przełom w ich formie.