Świat

Sondaż Trump vs. Harris: Kto tak naprawdę prowadzi w wyścigu o Biały Dom?

2024-10-16

Autor: Magdalena

Nowy sondaż przeprowadzony przez agencję Reuters wskazuje, że Kamala Harris, wiceprezydent USA, zachowuje niewielką przewagę nad byłym prezydentem Donaldem Trumpem w ogólnokrajowym zestawieniu. Z danych wynika, że Harris może liczyć na 45% głosów, podczas gdy Trump uzyskuje 42%. Różnica trzech punktów procentowych pozostaje w granicach błędu statystycznego, co oznacza, że sytuacja jest na tyle zacięta, że nie można jednoznacznie określić lidera. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że w amerykańskim systemie wyborczym kluczowe są głosy w poszczególnych stanach, a nie wyniki ogólnokrajowe.

Harris kontra Trump: Kluczowe stany wahające

Z najnowszych badań wynika, że Trump zaczyna zyskiwać w tzw. stanach wahających się, które są kluczowe dla wyniku wyborów. Wiceprezydent Harris stara się zdobyć zaufanie wyborców, co jest szczególnie istotne w stanach takich jak Pensylwania, gdzie odbędzie się ich najbliższy wywiad z medialnym prezenterem Brettem Baierem. Bezpośrednia konfrontacja w takim kluczowym stanie może okazać się niezbędna dla obu kandydatów, mając na uwadze, że to właśnie tam znajduje się 19 głosów elektorskich.

Zwycięstwo w Pensylwanii: Gra o wszystko

Iwo Bender, komentator polityczny, zwrócił uwagę, że wiele osób postrzega Trumpa jako tę siłę, która ma przeciwdziałać skrajnemu lewicowemu radykalizmowi, co czyni go atrakcyjnym wyborem dla części elektoratu. Kluczowe tematy wyborcze dotyczą m.in. gospodarki oraz obrony granic, a także zagrożeń dla demokracji, według Demokratów. Bender podkreśla, że wygrana Trumpa w Pensylwanii mogłaby oznaczać znakomite rezultaty dla jego kampanii. Jeżeli Trump zdoła zdobyć głosy w wschodnich hrabstwach Pensylwanii, może liczyć na sukces.

Arizonie i innych swing states na celowniku

Eksperci przewidują, że zarówno Pensylwania, jak i Arizona oraz Michigan mogą odgrywać kluczową rolę w nadchodzących wyborach. Jeżeli Trump odniesie zwycięstwo w tych stanach, znacznie zwiększy swoje szanse na zdobycie Białego Domu. Zauważają, że zmiany w demografii, szczególnie wzrost liczby głosów od Latynosów w Pensylwanii, mogą sprzyjać Trumpowi. Na horyzoncie nadchodzą również tzw. październikowe niespodzianki, które mogą zmienić oblicze wyścigu wyborczego. Jak podsumowuje Bender, jeżeli Trump zdoła wygrać w Pensylwanii, Arizonie i Wisconsin – sprawy będą praktycznie przesądzone. Czekamy na dalsze wydarzenia z niecierpliwością!