Świat

Strzelanina w szpitalu w Pensylwanii: Tragiczny finał akcji policji

2025-02-23

Autor: Agnieszka

W tragicznym incydencie, który miał miejsce w szpitalu UPMC Memorial Hospital w hrabstwie York, co najmniej pięć osób zostało rannych, w tym lekarz, pielęgniarka oraz dwaj funkcjonariusze policji. Prokurator okręgowy Tim Barker poinformował, że strzelanina rozpoczęła się, gdy funkcjonariusze próbując zaatakować 49-letniego napastnika, Diogenesa Archangel-Ortiza, zauważyli, że trzymał on na muszce jedną z pracownic szpitala.

Policja reagowała błyskawicznie, używając śmiercionośnej siły, co, według prokuratora, było działaniem w pełni uzasadnionym, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo poszkodowanej. Na miejscu zdarzenia życie ratowali również inni członkowie personelu medycznego, którzy w chwili zagrożenia szybko zareagowali na sytuację.

"To akt tchórzostwa, który pokazuje jak niebezpieczne mogą być sytuacje, z którymi się mierzymy na co dzień" – wyraził się o zdarzeniu Barker. Dodał, że śledztwo w sprawie napastnika jest na wczesnym etapie, choć wydaje się, że Archangel-Ortiz miał kontakt ze szpitalem w poprzednich dniach w związku z silną potrzebą medyczną.

Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro odwiedził rodziny ofiar, wyrażając głęboki żal i podziw dla bohaterstwa policjantów, którzy byli obecni w czasie ataku. „Ich gotowość do działania mogła ocalić życie innym. To zasługuje na szacunek” – napisał gubernator na jednym z portali społecznościowych, określając atak jako niezwykle nieodpowiedzialny i brutalny.

Incydent ten budzi wiele pytań na temat bezpieczeństwa w placówkach medycznych, które z założenia powinny być strefami bez przemocy. Społeczność lokalna jest zszokowana tym wydarzeniem, a wielu mieszkańców wyraża swoje wsparcie dla rannych oraz ich rodzin.

Czy to najgorszy incydent w historii amerykańskich szpitali? W obliczu rosnącej fali przemocy, która dotyka różne sektory życia społecznego, temat bezpieczeństwa w medycynie stanie się nieuniknioną debatą, która wymaga pilnych rozwiązań.