Świat

Szefowa unijnej dyplomacji o rosyjskich warunkach. Czy Putin naprawdę chce pokoju?

2025-03-17

Autor: Ewa

W czwartek prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że wspiera amerykańską propozycję zakończenia konfliktu w Ukrainie metodami pokojowymi, jednak zanim dojdzie do rozejmu, konieczne będzie ustalenie kluczowych szczegółów. Rosja kategorycznie sprzeciwiła się obecności międzynarodowych sił pokojowych na ukraińskich terenach.

Przed posiedzeniem ministrów spraw zagranicznych w Brukseli, estońska premier Kaja Kallas zaznaczyła, że "jesteśmy zadowoleni z postępów rozmów w Dżuddzie i ich wyników". Podczas negocjacji, które miały miejsce w Arabii Saudyjskiej 11 marca, Ukraina zgodziła się na amerykańską propozycję natychmiastowego, 30-dniowego zawieszenia broni. USA jednocześnie ogłosiły wznowienie przerwanej pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Kaja Kallas stwierdziła: "Teraz musimy zobaczyć, że piłka jest po stronie Rosji". Zwróciła uwagę, że warunki, które stawia Moskwa, rodzą pytanie, czy Rosja faktycznie pragnie pokoju. Oświadczyła również, że prawdziwe zakończenie konfliktu wymaga przede wszystkim woli politycznej ze strony Rosji.

Putin podczas swojego wystąpienia stwierdził, że 30-dniowe zawieszenie broni byłoby korzystne dla Ukrainy, ale jednocześnie podkreślił, że niezbędne jest wyeliminowanie "głównych przyczyn wojny". W odpowiedzi na te słowa, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stanowczo zaznaczył, że pokój nie może być obwarowany warunkami i nie można uwzględniać rosyjskich osądów dotyczących obecności wojsk międzynarodowych w Ukrainie.

Dalsze negocjacje i gromadzenie się europejskich ministrów spraw zagranicznych w Brukseli mają na celu zintensyfikowanie wysiłków w kierunku trwałego rozwiązania konfliktu. Wyzwaniem pozostaje jednak zaufanie do intencji Rosji oraz gotowość Ukrainy do przystąpienia do rozmów bez dodatkowych warunków.

Eksperci zauważają, że kluczowym pytaniem pozostaje, czy Putin podczas tych rozmów jest w stanie wykazać się szczerym dążeniem do pokojowego rozwiązania. Wielu wciąż obawia się, że rosyjska strategia może być jedynie próbą zyskania czasu na dalsze przygotowania militarne.