Szokująca prawda! Anna Seniuk udawała, że nie zna własnego syna
2024-08-23
Autor: Piotr
Anna Seniuk, ikona polskiego teatru i telewizji, znana z takich produkcji jak „Czterdziestolatek” i „Czarne chmury”, przez lata chroniła swoje życie prywatne jak największy skarb. Mało kto wie, że aktorka ma syna i córkę z pierwszego małżeństwa z kompozytorem Maciejem Małeckim. Ich rozwód, który miał miejsce w 1994 roku, przeszedł niemal niezauważony przez media.
Prawda o jej synu, Grzegorzu Małeckim, wyszła na jaw dzięki wywiadowi, który Seniuk udzieliła 8 lat temu w autobiograficznej książce „Nietypowa baba jestem”. Aktorka przyznała, że aby nie rujnować jego kariery, musiała udawać, że się nie znają.
Grzegorz, jak wspomina jego matka, był od dziecka zadziwiająco rozproszony i ekscentryczny: „Był osobny. Bardzo trudno było go zapędzić do szeregu. Myślałam, że to niewiarygodne, że Grzegorz, taki nieskupiony i szalony, potrafi być tak zdyscyplinowany na scenie.”
Początkowo Grzegorz chciał zostać muzykiem. Swoje umiejętności rozwijał w szkole muzycznej, ucząc się gry na fortepianie. Niestety uznał, że muzyka klasyczna go nudzi, więc postanowił spróbować punk rocka. Gdy uznał, że aktorstwo mogłoby być jego kolejną pasją, Seniuk przyjęła to z dystansem.
W wywiadzie dla „Echa Dnia” Grzegorz powiedział: „Pomyślałem, że aktorstwo to dobry sposób na życie. Wydawało mi się, że to prosty zawód.”
Aby zapewnić synowi czysty start w branży, Anna Seniuk postanowiła nie ujawniać ich pokrewieństwa. Znana z rygorystycznego podejścia do podziału życia zawodowego i prywatnego, nie chciała, by ktoś zarzucał im nepotyzm. Kiedy Grzegorz przystępował do egzaminów na studia aktorskie, jego matka, jako profesor na warszawskiej Akademii Teatralnej, musiała opuścić salę egzaminacyjną. Przez cały okres studiów zwracał się do niej „pani profesor”, co dodaje do ich historii jeszcze większej tajemniczości.
Sekret ich relacji pozostał ukryty przez długie lata. W 2013 roku, w programie „Mamy cię!”, prowadzonego przez Szymona Majewskiego, widzowie byli w szoku, gdy odkryli ich związek. Grzegorz wielokrotnie podkreślał, jak niechętnie odnosił się do nazwiska swojej matki, co prowadziło do nieporozumień wśród osób trzecich.
Czy w przyszłości Seniuk zdecyduje się na większą otwartość w relacjach osobistych? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - historia Grzegorza Małeckiego i jego matki to przykład niezwykłej determinacji do ochrony prywatności w świecie show-biznesu.