Szokująca sytuacja z księdzem: zdradliwe kopnięcia i skandal z psem!
2025-05-10
Autor: Jan
Ksiądz w kontrowersyjnej sytuacji!
W sieci zagościło bulwersujące nagranie przedstawiające księdza z parafii w powiecie braniewskim. Filmik, na którym duchowny na kolędzie konfrontuje się z głośno szczekającym psem, wzbudził falę oburzenia po tym, jak poseł Nowej Lewicy, Łukasz Litewka, podzielił się nim w social media.
Zgromadzenie buntu społecznego!
Na krótkim nagraniu widać, jak ksiądz wielokrotnie kopie w siatkę ogrodzenia, za którą znajduje się pies. Dodatkowo, rzucił w zwierzę przedmiotem, co wywołało furię lokalnej społeczności. Reakcja Księży Archidiecezji Warmińskiej była natychmiastowa — potępili agresywne zachowanie. Kuria wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że "żadne działanie wobec zwierząt nie powinno mieć miejsca", a ksiądz został upomniany.
Prokuratura zamyka sprawę, ale to nie koniec!
W odpowiedzi na rosnącą falę oburzenia Fundacja Viva! złożyła zawiadomienie do prokuratury, jednak kilka dni temu ogłoszono, że postępowanie zostało umorzone. Prokuratura uznała, że nie ma podstaw do twierdzenia, iż ksiądz znęcał się nad psem.
Szokujące wnioski prokuratury!
Jak donosi Portal Gazeta.pl, w dniu 22 kwietnia Prokuratura Rejonowa w Braniewie zakończyła sprawę, wskazując, że nie doszło do przemocowych działań wobec zwierzęcia. Na podstawie dowodów, w tym zeznań świadków, prokuratorzy uznali, że nie udało się wykazać, by ksiądz zadał ból oskarżanemu psu.
Czy księdza czekają konsekwencje?
Jednak sprawa nie jest wciąż zakończona. Prokuratura zaznaczyła, że duchowny mógł popełnić wykroczenie na podstawie art. 78 Kodeksu Wykroczeń, które dotyczy drażnienia zwierząt. Za to przewidziana jest grzywna do 1 000 zł lub kara nagany. Sprawa czeka teraz na dalsze czynności, ponieważ postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne.
Będzie dalszy ciąg tej sensacyjnej sprawy!
Kto wie, co przyniesie przyszłość! Temat agresji wobec zwierząt wciąż jest w centrum uwagi, a społeczeństwo nie zamierza przechodzić obok tego obojętnie. Czekamy na dalsze informacje w tej bulwersującej sprawie — jedno jest pewne, temat nie zamknie się bez echa!