Szokujące zmiany w Indykpolu AZS Olsztyn! Czy Juan Manuel Barrial był tylko pionkiem?
2024-10-15
Autor: Andrzej
W poprzednim sezonie drużynę Indykpolu AZS Olsztyn prowadził Javier Weber, były znakomity siatkarz i brązowy medalista olimpijski z 1988 roku. Po zakończeniu sezonu, po wielu latach współpracy, Weber podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu z olsztyńskim klubem, wybierając lepsze warunki finansowe w JT Thunders Hiroshima w Japonii.
Na jego miejsce zarząd AZS Olsztyn szybko awansował Juan Manuel Barriala, który wcześniej prowadził czeskie Lvi Praga. Niestety, jego doświadczenie w pracy w europejskich ligach było znikome, co wkrótce miało się odbić na wynikach drużyny. Olsztynianie zaczęli sezon katastrofalnie, przegrywając pierwsze trzy mecze. Dopiero w czwartym spotkaniu odnieśli zwycięstwo nad Stalą Nysa, jednak jak się okazało, było to tylko chwilowe przebudzenie.
W minionym tygodniu AZS Olsztyn spotkał się z druzgocącymi porażkami, w tym 0:3 z debiutantem MKS Będzin oraz mistrzem Polski Jastrzębskim Węglem. Zespoł Barriala wyglądał na zagubiony, nie potrafił stawić czoła rywalom na boisku, co podsycało spekulacje na temat jego przyszłości.
W czwartek zapadła nieoficjalna decyzja dotycząca przyszłości Barriala. Po fatalnym występie w Będzinie zorganizowano spotkanie z prezesem Tomaszem Jankowskim. Chociaż oficjalnie ogłoszono, że Barrial zrezygnował z posady, problemy w zespole były na tyle poważne, że w rzeczywistości to klub postanowił zakończyć współpracę z trenerem.
Z kolei w obronie Barriala warto zaznaczyć, że miał on do czynienia z licznymi kontuzjami kluczowych zawodników, co z pewnością wpłynęło na formę drużyny. Jego ważna pozycja w zespole była dodatkowo osłabiona brakiem występu Eemiego Tervaportti oraz Jana Hadravy w krytycznych meczach. Sytuacja kadrowa była jednak na tyle skomplikowana, że te braki wydawały się być tylko jednym z wielu problemów.
Obowiązki trenera przejmie Marcin Mierzejewski, doświadczony libero, który ma szansę na wprowadzenie nowej energii w zespole. Dramatyczny start sezonu zmusił AZS do myślenia o utrzymaniu się w lidze, a nie o awansie do play-off.
Były reprezentant Polski Marcin Moździonek skomentował nowe wyzwania przed drużyną: "Zespół musi teraz myśleć o ratowaniu się przed spadkiem. Jak na razie gra są słabe i potrzebny jest coach, który wstrząśnie drużyną i wprowadzi nową jakość". Jak się więc okazuje, zapowiadane zbrodnie obiecujące przed rozpoczęciem sezonu mogą być tylko marzeniem. Klub znalazł się w a tak poważnym kryzysie, że szykują się jeszcze większe zmiany. Jakie są przyszłe kroki AZS Olsztyn? Czy klub zdoła odwrócić losy i uniknąć spadku? Czas pokaże.