Tajemnicze zaginięcie żołnierzy w Norwegii: Co się stało?
2025-10-02
Autor: Marek
Zaginięcie żołnierzy w Norwegii: Zaskakująca sytuacja
W czwartek po południu w rejonie Gandvik we wschodnim Finnmarku na północy Norwegii miało miejsce zaginięcie dziesięciu żołnierzy. Służby natychmiast rozpoczęły intensywne poszukiwania, gdyż żołnierze nie stawili się w uzgodnionym czasie na zbiórkę, jak podaje norweski nadawca NRK.
Dwa możliwe scenariusze, które niepokoją policję
Jørgen Haukland Hansen, szef centrum operacyjnego policji, ujawnił, że istnieją dwa scenariusze tego tajemniczego incydentu. Pierwszy z nich zakłada, że żołnierze mogli błędnie zrozumieć godzinę spotkania. Drugi, znacznie bardziej dramatyczny, wskazuje na możliwość, że doszło do jakiegoś niebezpiecznego wydarzenia. Policja traktuje sprawę z najwyższą powagą.
Pierwsze sukcesy w poszukiwaniach
O godzinie 19:45 oficjalne informacje wskazały na odnalezienie pięciu z dziesięciu zaginionych żołnierzy. Trzech z nich dotarło na ustalone miejsce, a dwóch udało się odnaleźć dzięki wsparciu śmigłowca ratunkowego. Dowódca grupy operacyjnej, Martin Knutsen, potwierdził, że odnalezieni żołnierze są w dobrej kondycji.
Trwają dalsze poszukiwania: Czy znajdą pozostałych?
Obecnie trwają intensywne poszukiwania pozostałych pięciu żołnierzy. Jak wskazał Jakob Carlsen, szef akcji ratunkowej, operacje prowadzone są w trudnych warunkach, w rejonie na południe od drogi E6 w Varangerbotn. Wiele obszarów jest pozbawionych zasięgu komórkowego, co może utrudniać komunikację i koordynację działań.
Trudne warunki terenowe
Ciemność oraz górzysty, lesisty i bagienny teren sprawiają, że poszukiwania są jeszcze bardziej skomplikowane. Mimo to, Martin Knutsen zapewnia, że mają odpowiednie zasoby, by przetrwać te trudności. Niektórzy z żołnierzy ponoć mieli trudności z powrotem po intensywnych ćwiczeniach, jednak rzecznik armii Norwegii nie ujawnia szczegółów na ten temat.
To nie pierwsza taka sytuacja
Podpułkownik Audun Jørstad wskazał, że to już nie pierwszy raz, kiedy dochodzi do zaginięcia żołnierzy. Choć takie incydenty zdarzają się sporadycznie, ostatni raz wojsko musiało wzywać pomoc policji już jakiś czas temu. Armia prowadziła samodzielne poszukiwania przez 12 godzin, zanim zdecydowano się na to dramatyczne wezwanie.