To on zastąpi Radosława Piesiewicza w PZKosz. Tak określił go Marcin Gortat
2024-10-21
Autor: Magdalena
Grzegorz Bachański w poniedziałek podczas walnego zebrania PZKosz został nowym prezesem związku, zdobywając 74 głosy na 85. Jego kontrkandydat Filip Kenig uzyskał jedynie 11 głosów, co wyraźnie pokazuje, że Bachański cieszył się dużym poparciem delegatów.
Bachański, który rozpoczął swoją przygodę z PZKosz w 1993 roku, a w latach 2011-2018 pełnił już funkcję prezesa, wraca na to stanowisko w kluczowym momencie dla polskiej koszykówki. Surowe decyzje dotyczące zmian w zarządzie były podyktowane chęcią przekształcenia związku oraz wprowadzenia nowych wartości.
Podczas zebrania zrezygnowali z walki o stanowisko Jacek Jakubowski, Łukasz Koszarek i Elżbieta Nowak, wszyscy wspierając Bachańskiego. "To był gest jedności i współpracy, który pokazuje, że myślimy o przyszłości polskiej koszykówki" – mówił jeden z delegatów.
Bachański, którego wykształcenie filozoficzne w Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz doświadczenie jako sędzia koszykarski pozwoliły mu zbudować solidne fundamenty w zarządzaniu związkiem, jest przekonany, że może przywrócić PZKosz na właściwe tory, a jego priorytetem będzie odbudowa relacji międzynarodowych oraz integracja z młodymi talentami. W rozmowie z mediami podkreślił: "Musimy działać na rzecz rozwoju młodych zawodników, to są przyszłość polskiej koszykówki".
Marcin Gortat jednoznacznie skomentował wybór Bachańskiego, nazywając go „szarą eminencją” w polskiej koszykówce, co wzbudziło duże emocje wśród kibiców. Gortat zauważył, że to właśnie nowo wybrany prezes był odpowiedzialny za wciągnięcie Radosława Piesiewicza do związku, przez co powstała intrygująca relacja między nimi.
Bachański odpowiedział na krytykę Gortata, wyrażając żal, że zamiast aktywnie uczestniczyć w zmianach, były zawodnik Orlando Magic skupia się jedynie na krytyce. "Uważam, że konstruktywna krytyka powinna iść w parze z chęcią do współpracy – podkreślił. – Nie zamierzam uciekać od odpowiedzialności. Moim celem jest stworzyć związek, który będzie dumny z osiągnięć zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej".
Nowy prezes ma sporo do zrobienia. Jego kadencja na pewno nie będzie wolna od wyzwań, zwłaszcza w kontekście przygotowań do nadchodzących międzynarodowych turniejów, w tym Mistrzostw Europy. Polskie drużyny koszykarskie mają szansę na sukces, ale potrzebują silnego lidera i wizji, które Bachański obiecuje wprowadzić w życie. Przyszłość PZKosz z pewnością nabierze nowych barw pod jego kierownictwem.