Świat

Tragedia na szlaku: Śmierć turystki w ataku niedźwiedzia wywołuje gorące debaty w Rumunii

2024-07-13

Autor: Tomasz

Głodne niedźwiedzie, pozbawione naturalnego pożywienia, coraz częściej opuszczają górskie lasy i zbliżają się do ludzkich siedzib, szukając resztek w śmietnikach. Dramatyczny incydent, który miał miejsce we wtorek, wstrząsnął całą Rumunią.

Na górskim szlaku życie straciła młoda turystka. Na oczach swojego chłopaka, podczas rozmowy telefonicznej z numerem alarmowym 112, została porwana przez niedźwiedzia i spadła z dużej wysokości. Sekcja zwłok potwierdziła, że śmierć nastąpiła na skutek ran zadanych przez niedźwiedzia oraz upadku. Premier Marcel Ciolacu zapowiedział pilne zmiany prawne, aby lepiej kontrolować populację tych zwierząt.

Populacja niedźwiedzi brunatnych w Rumunii wymknęła się spod kontroli

W sprawę zaangażowały się też lokalne władze oraz prezydent Klaus Iohannis, który skrytykował obecne podejście rządu. „Gdy dojdzie do tragedii, politycy reagują punktowo, a potem następuje cisza” – powiedział Iohannis.

Octavian Berceanu, polityk USR i były szef Straży Ekologicznej, uważa, że tragedii można było uniknąć. Jak napisał na Facebooku, turyści informowali o obecności niedźwiedzia, lecz lokalne władze nie podjęły odpowiednich działań. Według Berceanu, przepisy pozwalają na eliminację zwierząt stanowiących zagrożenie, ale lokalni burmistrzowie nie wiedzą, jak z nich korzystać. Dodał również, że wiele śmietników brak odpowiednich zabezpieczeń, co przyciąga głodne niedźwiedzie.

Minister środowiska Mircea Fechet przyznał, że liczba niedźwiedzi w Rumunii jest niekontrolowana, szacując populację na około 8 tysięcy osobników. Zaproponował zwiększenie liczby odstrzałów z 220 do 500 rocznie. Obecne przepisy przewidują relokacje lub odstrzały, ale Fechet ocenił, że są one niewystarczające.

Premier Ciolacu podkreślił, że odstrzał niedźwiedzi będzie możliwy tylko w „obszarach wysokiego ryzyka”, a nie wszędzie. Według ekspertów, niedźwiedzi jest za dużo i nie znajdują wystarczającej ilości jedzenia w swoim naturalnym środowisku, co zmusza je do zbliżania się do ludzi.

Dane ministerstwa środowiska pokazują, że w ciągu ostatnich 20 lat w Rumunii 26 osób zginęło w wyniku ataków niedźwiedzi, a 274 odniosły obrażenia. Jest to problem o narastającej skali, który wymaga natychmiastowych i skutecznych rozwiązań.