Świat

Tragedia w Hiszpanii: 28-letni piłkarz Jose Castillejo ofiarą tragicznej powodzi

2024-11-01

Autor: Michał

Hiszpania zmaga się z jedną z najpoważniejszych powodzi od ponad pół wieku, która zebrała śmiertelne żniwo w różnych regionach kraju, w tym w Walencji, Kastylii-La Manchy i Andaluzji. Wśród 205 ofiar żywiołu znajduje się 28-letni piłkarz Jose Castillejo, który pozostawił po sobie żal w sercach wielu.

Jose Castillejo, wychowanek Valencii CF, miał za sobą bogatą karierę sportową, reprezentując także kluby takie jak Paterna, Eldense, CD Bunol, Recam Colon, CD Roda, Torra Levante oraz Vilamarxant. Jego zniknięcie to ogromna strata dla lokalnej społeczności piłkarskiej.

Na profilu Valencii CF zamieszczono smutny wpis poświęcony zmarłemu: "Opłakujemy śmierć Jose Castillejo, ofiary katastrofy. Był częścią naszej akademii, grał w naszych młodzieżowych drużynach aż do 18. roku życia. Spoczywaj w pokoju".

Podobne wyrazy współczucia zamieścił klub CD Roda, gdzie Castillejo grał w sezonie 2018/2019: "Z przykrością informujemy o śmierci Jose Castillejo, który nosił naszą koszulkę w sezonie 18/19. Spoczywaj w pokoju, Jose. Zawsze w naszej pamięci".

Obecnie liczba ofiar powodzi w Walencji wzrosła do 202, a trzy dodatkowe zgony odnotowano w Kastylii-La Manchy i Andaluzji. Władze ostrzegają, że ta liczba może wzrosnąć w nadchodzących dniach, ponieważ ratownicy kontynuują poszukiwania w zalanych obszarach. W związku z tragicznymi wydarzeniami, w Feria Valencia otworzono tymczasową kostnicę.

Hiszpańska agencja meteorologiczna Aemet ogłosiła, że Walencja oraz inne regiony, takie jak Kastylii-La Mancha, pozostają w strefie żółtego alertu, z prognozowanymi intensywnymi opadami deszczu i burzami w nadchodzących tygodniach.

Obecnie około 75 tysięcy domów w regionie nie ma prądu, a wiele dróg jest nieprzejezdnych z powodu zalania. W Paiporta, przedmieściu Walencji, mieszkańcy zostali zmuszeni do obrony swoich sklepów przed szabrownikami, co doprowadziło do aresztowania ponad 50 osób.

Powódź szczególnie dotknęła sektor rolniczy, niszcząc tysiące hektarów użytków rolnych, w tym upraw pomarańczy i kaki. Straty w rolnictwie wahają się w dziesiątkach milionów euro, a owoce, które nie zostały zebrane na czas, straciły wartość. Niektóre drzewa mogą nawet obumrzeć.

Tragedia ta przypomina nam o sile natury i jej nieprzewidywalności. Cała społeczność Hiszpanii łączy się w bólu i nadziei na odbudowę po tej katastrofie.