Tragiczny wypadek na S6: Motocyklista z Litwy leżał dwa dni w trawie, a policja utknęła w barierze językowej!
2025-07-21
Autor: Michał
Szokujący wypadek motocyklisty z Litwy
5 lipca na ekspresowej trasie S6 w okolicy Natolewic miał miejsce tragiczny wypadek, w którym zginął 40-letni motocyklista z Litwy. Zarejestrowany na kamerach moment wskazuje, że mężczyzna zjechał na pobocze i uderzył w skarpę.
Jego żona, zaniepokojona brakiem kontaktu, powiadomiła lokalną policję, przekazując informacje o lokalizacji męża na podstawie sygnału GPS. Niestety, mężczyzny nie odnaleziono aż do soboty, 7 lipca, gdy to rodzina sama odkryła jego ciało w wysokiej trawie.
Bariera językowa blokuje działania policji
Jak wynika z ustaleń portalu brd24.pl, litewska policja natychmiast po zgłoszeniu skontaktowała się z polskimi funkcjonariuszami. Doszło jednak do dramatycznej pomyłki: zamiast przekazać informację przez telefon, aby zlokalizować motocyklistę, policjanci z Alytus poprosili o kontakt e-mailowy, co prowadziło do katastrofalnych konsekwencji.
Litewscy funkcjonariusze dwukrotnie wysłali wiadomość na niewłaściwy adres e-mail, myląc jedną literę. Zamiast '[email protected]', e-maile trafiły do '[email protected]', przez co informacja o zaginięciu nigdy nie dotarła do odpowiednich służb.
Władze prowadzą dochodzenie
Dopiero 7 lipca o godz. 16:45, po naciskach na Biuro SIRENE, polska policja otrzymała informację o zaginięciu motocyklisty. O godzinie 17:39 litewscy policjanci przekazali informację, że rodzina znalazła ciało.
Mimo tego, śledztwo zakończyło się umorzeniem sprawy przez Prokuraturę Rejonową w Gryficach, która stwierdziła, że wypadek miał charakter samodzielny. W efekcie nie ma jasnych informacji, czy motocyklista zmarł na miejscu, czy walczył o życie przez dwa dni w trudnych warunkach.
Tragedia, która mogła być uniknięta
To smutne wydarzenie przypomina, jak istotna jest komunikacja między służbami w sytuacjach kryzysowych. Przypadek litewskiego motocyklisty pokazuje, że pomyłki mogą mieć tragiczne konsekwencje, a brak skutecznej współpracy między policją może spowodować, że życie osób potrzebujących pomocy będzie zagrożone.
Czy w przyszłości władze podejmą większe kroki, aby zapobiec takim sytuacjom? Tylko czas pokaże.