Kraj

"Traktują nas jak frajerów". Sławomir Mentzen o Ukraińcach

2025-03-04

Autor: Marek

Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP, wyraził swoją opinie na temat reakcji Wołodymyra Zełenskiego podczas niedawnej rozmowy z Donaldem Trumpem. Uważa, że Zełenski nie zachował zimnej krwi, co było kluczowe w tej sytuacji.

Według Mentzena, zarówno Trump, jak i jego doradca Vance, mieli intencję, by wyprowadzić Zełenskiego z równowagi, co im się udało. "To była jego porażka", ocenił.

Mentzen podkreślił znaczenie siły w międzynarodowych relacjach, twierdząc, że "warunki zawsze dyktują silni". Wyraził również obawę, że europejscy politycy nie rozumieją, iż w obliczu wojny kluczowe jest posiadanie realnej potęgi, a nie działania symboliczne czy internetowe.

Polityk zwrócił uwagę na osłabienie Europy przez elitę, która "zajmuje się głupotami", co umożliwiło Rosji agresję na Ukrainę. Podkreślił, że bez wsparcia USA, Ukraina nie będzie w stanie skutecznie się obronić.

Mentzen zasugerował, że Polska w czasie wybuchu wojny powinna m.in. stawiać warunki Ukrainie, aby uwarunkować pomoc od spełnienia jej żądań, takich jak zakończenie kultu Bandery czy ustępstwa gospodarcze.

"Nie pomagamy Ukrainie z sympatii, ale dla naszych własnych interesów" - zaznaczył. Zauważył również, że Polacy są traktowani bez szacunku za pomoc udzielaną Ukrainie, co przypisuje braku wdzięczności ze strony społeczności ukraińskiej.

Mentzen odniósł się również do kwestii kultu Bandery, podkreślając, że problem ten powinien być rozwiązany przez polskich polityków, a nie przez jednostki. Uważa, że sojusz polsko-ukraiński jest iluzoryczny i podczas ewentualnej agresji Rosji na Polskę, Ukraińcy nie pomogliby Polakom.

Na koniec dodał, że jakiekolwiek porozumienia muszą opierać się na prawdzie, a w obecnym momencie Ukraina nie jest gotowa na szczere rozmowy dotyczące swoich działań historycznych i politycznych.