Trudna sytuacja Trumpa i Zełenskiego: Europa staje przed wielką próbą
2025-03-01
Autor: Anna
Wołodymyrze Zełenski, drodzy ukraińscy przyjaciele, nie jesteście sami – te słowa pierwsze napisane na X przez Donalda Tuska stały się echem wielu europejskich głosów, które pojawiły się po napiętej sytuacji w Białym Domu. W mediach na całym świecie Tusk był cytowany najczęściej, osiągając w sobotę ogromną liczbę 28 milionów czytelników.
Obawy dotyczące zmiany w amerykańskiej polityce zagranicznej są coraz bardziej widoczne. Trump, który często demonstrował bliską relację z Putinem, wydał ultimatum dla Zełenskiego: albo natychmiastowe zawieszenie broni bez żadnych gwarancji bezpieczeństwa, co de facto oznaczałoby kapitulację przed Moskwą, albo koniec partnerskich stosunków z USA. Tego rodzaju podejście pokazuje, że ambicje Trumpa mogą skupiać się na zacieśnianiu współpracy z Rosją i Chinami, co mogłoby przypominać XIX-wieczne podziały świata na strefy wpływów.
Uważni obserwatorzy sytuacji wskazują, że Europa stoi na rozdrożu. Na nadchodzącym szczycie liderów państw europejskich w Londynie, zorganizowanym przez premiera Wielkiej Brytanii Sir Keira Starmera, pojawią się kluczowe pytania o przyszłość stosunków europejsko-amerykańskich. Czy Europa jest w stanie sama zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie, biorąc pod uwagę, że po zaprzestaniu amerykańskich dostaw broni mogą powstać luki w ochronie?
To największa próba dla jedności i dojrzałości Europy. Jeżeli uda się jej sprostać temu wyzwaniu i odpowiedzieć na kryzys bez pomocy USA, Trump może zostać zapamiętany jako prezydent, który nie tylko stracił ważnego sojusznika, ale także przyczynił się do wzrostu siły Europy jako samodzielnego gracza na arenie międzynarodowej. Podczas gdy Trump wydaje się być zafiksowany na swoich wizjach, Europa może pokazać, że potrafi być autonomicznym graczem zdolnym do samodzielnych decyzji w obliczu agresji ze Wschodu.