Kraj

Trump zdradza plany z Putinem. Czy Polska zgubi zaufanie do USA?

2025-02-20

Autor: Agnieszka

W Polsce, jak i w całej Europie, nie milkną echa kontrowersyjnych rozmów między USA a Rosją w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Po zakończeniu spotkania z prezydentem Donaldem Trumpem jego wypowiedzi wywołały burzę. Trump zasugerował, że to Ukraincy są odpowiedzialni za przedłużanie konfliktu i wsparł narrację Kremla o konieczności przeprowadzenia wyborów prezydenckich w Ukrainie. Prezydent Wołodymyr Zełenski w ostrych słowach skomentował te wypowiedzi, oskarżając ekipę prezydenta USA o uleganie rosyjskiej dezinformacji.

„Trump może być narzędziem w rękach Putina”

Nie tylko Zełenski jest zaniepokojony tonem rozmów w Waszyngtonie. W Polsce, w kręgach politycznych, także krążą wątpliwości. „To, co mówi Trump, brzmi jak fragment rosyjskiej propagandy. Zastanawiam się, kto mu to sugeruje” - mówi jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej. Polityk ten zauważa, że Trump zrujnował zaufanie Europy do USA, co może mieć długotrwałe konsekwencje.

„Wolałbym Bidena”

Optymizm jest zauważalny w obozie Prawa i Sprawiedliwości, choć i oni przyznają, że nie wiedzą, co przyniosą rozmowy Trumpa z Putinem. „Mam nadzieję, że nie skończą się na jałowym zawieszeniu broni, ale boję się, że tak właśnie będzie, a to grozi zniesieniem sankcji na Rosję, co jeszcze bardziej osłabi Ukrainę” - mówi poseł PiS. Warto zauważyć, że wśród niektórych polityków z tej partii pojawia się żal, że obecny prezydent USA nie ma wizji, która mogłaby pomóc Ukrainie.

„Kompetencje w kwestiach międzynarodowych są kluczowe”

Z kolei kandydat PiS na prezydenta, Karol Nawrocki, budzi kontrowersje swoim brakiem kompetencji w sprawach zagranicznych, co niepokoi wielu polityków. „To pokazuje, jak ważne jest, aby nasze władze były aktywne w międzynarodowych rozmowach, szczególnie w kwestiach dotyczących Ukrainy” - mówi jeden z polityków partii Jarosława Kaczyńskiego.

Sojusze i wzmocnienie bezpieczeństwa

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, zareagował na krytykę Quejską w kierunku Unii Europejskiej. Uważa, że oskarżenia ze strony niektórych polskich polityków są szkodliwe. „Europa musi wziąć bezpieczeństwo w swoje ręce i działać w sposób skoordynowany, a nie szukać winowajców w przeszłości” - zaznaczył Trzaskowski. Przyznał, że sytuacja wymaga ostrożności, ale jednocześnie podkreślił, że Europa nie może dłużej ignorować zagrożeń, które niesie ze sobą Kreml.

Polityczna niepewność w Polsce w kontekście przyszłości Ukrainy może prowadzić do większej potrzeby wzmacniania współpracy w ramach NATO oraz poszukiwania nowych sojuszy. Rysują się zatem pytania: czy Polska zdoła utrzymać silne stanowisko wobec Rosji, a także jakie kroki podejmie dla zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji w regionie?