Twardoch nie szczędzi słów dla Zełenskiego: 'Blazn, który nie nadaje sobie sprawy!'
2024-11-01
Autor: Jan
Szczepan Twardoch, znany polski pisarz, ostro skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, nazywając go "blaznem". Twardoch podał kilka kontrowersyjnych argumentów, zastanawiając się, dlaczego Zełenski atakuje Polskę, zamiast spróbować poprawić napięte relacje polsko-ukraińskie.
"Dlaczego Zełenski swoimi werbalnymi atakami na Polskę robi wszystko, aby zaszkodzić i tak napiętym relacjom polsko-ukraińskim?" - pytał Twardoch w swojej wypowiedzi. Zaznaczył, że być może ukraiński lider czuje się zagubiony w obecnej sytuacji, obawiając się, że jego wizerunek historycznej postaci nie jest do końca uzasadniony.
Twardoch podkreślił, że Zełenski mógł uznać, iż od Polski otrzymał już dosłownie wszystko, nie dając nic w zamian – "dostał bardzo wiele, za co nikt ze strony polskiej niczego, niestety, nie żądał."
"Czy może dlatego, że sytuacja na froncie staje się coraz gorsza i wołania o odzyskanie granic sprzed 2014 roku to tylko marzenia?" - dodał Twardoch, podkreślając trudności, z którymi zmaga się Ukraina.
Szerokim echem odbiły się również komentarze Twardocha na temat samej administracji Zełenskiego, którą uznał za 'coraz bardziej sowiecką', a jego własne podejście do Ukraińców za nieodpowiednie.
Pisarz zwrócił uwagę, że trwa zbiórka na rzecz ukraińskich żołnierzy, którzy walczą na froncie. "Nie mówią oni językiem Zełenskiego i wydaje mi się, że niewiele mają wspólnego z przebranym w bojowy uniform blaznem, który uwierzył we własną wielkość" - stwierdził Twardoch, zachęcając do wsparcia dla tych, którzy naprawdę zmagają się w trudnych warunkach wojennych.
W kontekście krytyki Zełenskiego, warto wspomnieć, że ukraiński prezydent w ostatnich dniach wyraził niezadowolenie z polskiego rządu za brak samodzielnych decyzji o zestrzeliwaniu rosyjskich rakiet. To wywołało silne reakcje w Polsce, gdzie politycy przypomnieli o znaczącej pomocy, jaką nasz kraj udzielił Ukrainie podczas konfliktu.
Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych, zauważył, że Polska, w proporcji do swojego PKB, zrealizowała więcej dla Ukrainy niż jakikolwiek inny kraj. Zarówno on, jak i szef polskiej dyplomacji zaznaczyli, że decyzje o prowadzeniu działań militarnych są w gestii całego NATO, a nie pojedynczych państw.