Ucieczka byłego prezesa RARS. "Rz": miał szukać pracy m.in. w USA
2024-08-25
Autor: Anna
Sprawa toczy się w kontekście poważnych zarzutów dotyczących byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS), Michała K., oraz biznesmena Pawła Sz. Oboje są oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Paweł Sz. zdobył kontrakt na dostarczenie agregatów prądotwórczych dla Ukrainy, umowa opiewała na 350 mln zł.
Po postawieniu zarzutów Michałowi K. i Pawłowi Sz. 12 sierpnia prokuratura wystąpiła o ich aresztowanie. Informacje z "Rzeczpospolitej" sugerują, że obaj mężczyźni zniknęli i ukrywają się. Chociaż ich zatrzymanie miało nastąpić tego samego dnia, służby dotarły do dowodów, gdy podejrzani już opuścili Polskę.
Michał K. prawdopodobnie znajduje się poza granicami kraju, a na jego ślad wskazują zeznania byłej dyrektorki ds. zakupów w RARS, Justyny G., która niedawno opuściła areszt. Doniesienia sugerują, że mogła ona współpracować z wymiarem sprawiedliwości, co mogło skłonić oskarżonych do ucieczki.
"Rz" informuje, że za Michałem K. może być wystawiony Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), a także krajowy i międzynarodowy list gończy, wskazując na to, że jego lokalizacja pozostaje nieznana.
Z kolei plotki mówią, iż Michał K. mógł mieć plany związane z pracą w USA lub w Wielkiej Brytanii. Paweł Sz., twierdzi jednak, że jego klient nie uciekał przed wymiarem sprawiedliwości, a przez cały czas brał aktywny udział w postępowaniu w Polsce.
Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w RARS rozpoczęło się 1 grudnia 2023 r. Z biegiem czasu śledztwo w sprawie dotyczyło nieprawidłowości, które mogły prowadzić do przestępczości zorganizowanej, związanej z odpowiedzialnością pracowników agencji za niewłaściwe wydanie środków.
Zarzuty, które zostały postawione Michałowi K., niosą ze sobą groźbę kary do 10 lat więzienia. Paweł Sz. miał stać się dostawcą wszelkiego rodzaju materiałów dla rządu, a wszystkie zamówienia miały nie być przeprowadzane w drodze przetargu.
Z całą pewnością, sytuacja budzi wiele kontrowersji, a na jaw wychodzą coraz to nowe informacje o praktykach rządowych agencji. Sprawa wymaga ścisłej obserwacji, a dla wielu jest to kolejny przykład na to, jak korupcja i nieprawidłowości mogą podważać zaufanie obywateli do instytucji państwowych.